Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
1190
BLOG

1 maja, czyli wstałem dzisiaj LEWĄ nogą

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Polityka Obserwuj notkę 54

 

Wyobrażcie sobie taką sytuację. Nie siedzicie przy grillu w czasie dni wolnych od pracy, a już od 4 rano stoicie przy maszynie. Łapy ( o ile macie je jeszcze obie ) usmarowane towotem, bębenki popękane od huku tokarek. Nagle coś was trafia w plery z całej siły. To karbowy zauważył że na dwie sekundy przerwaliście toczenie. Chcielibyście mu się w odruchu złości odwinąć sierpowym, ale nie daje się. Z przerażeniem zauważacie, że wasza ręka przymocowana jest łańcuchem do tokarki. Czy to jakiś zły sen, czy może fantazja sado-maso? Nie - tak byście wyglądali moi drodzy i dziś, gdyby kiedyś, dawno temu, nie było zdrowej lewicy.

Ci którzy z takim uwielbieniem mówią "lewactwo" z pewnością pierwsi podnieśliby krzyk, gdyby okazało się że od dziś komunikacja miejska przestaje być dotowana z podatków, że spełnia się ten wielki sen liberałów w którym wszystko jest prywatne od A do Z. Podnieśliby oni ów krzyk, gdyż bilet kosztowałby co najmniej drugie tyle. A gdyby tak zlikwidowano by szkoły państwowe, przedszkola czy służbę zdrowia? Ciekaw jestem ilu by się ostało tych internetowych liberałów.

Lewicowość ma dziś spapraną opinię, gorszą niż Weronika Marczuk-Pazura. Gdyby spytać się przeciętnego Polaka, o to kto to jest lewicowiec, to odpowiedziałby zapewne iż jest to jakieś skrzyżowanie Józefa Stalina ze Sławomirem Sierakowskim. Ktoś inny odpowiedziałby, że to przeintelektualizowany leń-nierób, kochający spędzać czas na mądrzeniu się i wyciąganiu kasy od mamy albo od UE. Tak to niestety wygląda. Lewica, za którą ciągnie się u nas niemożebny smród w postaci lat PRL-u, stalinizmu a potem ironicznego uśmieszku farbowanego lisa czyli Millera, w Polsce praktycznie dziś nie istnieje. Może też nigdy na serio nie zaistniała.

Można sobie zadawać pytania - jak to możliwe, że w kraju w którym problemów społecznych pełno za każdym winklem nie ma zorganizowanej politycznie lewicy? Związki zawodowe są przy prawicy - to chyba zenit kuriozów politycznych na świecie. Młodzieżowa działaczka organizacji lewicowej pisze tu (na S24) otwarcie o tym, iż bała się zorganizować protest w lodziarni w której pracowała i w której były bardzo złe warunki pracy. Czy trzeba jeszcze jakichś głębszych analiz słysząc takie coś? No bo niestety dziś lewicowość to towar luksusowy. Do nabycia jedynie w modnych knajpach, drogich wydziałach uniwerków albo w snobistycznych redakcjach gdzie tworzy się piśmiennictwo niezrozumiałe nawet dla kogoś kto posiadł maturę. Tudzież lewicowość jest dla tych co to dla których wolność przekonań geja jest wartością najwyższą z najwyższych.

No więc w charakterze lewicy mamy dziś Palikota i gangsterów z SLD. No i panią Szczukę. Nawet jeśli ktoś prywatnie ma socjal-demokratyczne poglądy na gospodarkę, to raczej w towarzystwie się do tego nie przyzna. Nie wypada. A przecież socjal-demokracja nie musi oznaczać kazamatów, UB, kółek rolniczych i tęczowej flagi w zadku. Może oznaczać zdrowe państwo w którym podatki są na uczciwych i przejrzystych zasadach kolportowane do obywateli, a nie do kieszeni polityków. Socjal-demokratyczna gospodarka to po prostu kwintesencja państwa. Bo jeśli to państwo nie ma zamiaru o nas dbać choć w podstawowym wymiarze, to po co jest to państwo? Takie państwo które nie dba o obywateli traci rację bytu, i tu największe słowa o patriotyźmie niewiele pomogą kiedy z podatków musisz utrzymywać armię administracyjnych żarłoków.

Zaraz jakiś liberał mnie tu okrzyczy i powie że jestem komunista. On się obroni - pracuje w banku za siódemkę miesięcznie i ma medicover w pakiecie. Co go obchodzi babcia która ma 800 zł emerytury, nie? On chce płacić niskie podatki i mieć wszystko za darmo, a co! No dobrze mądrale - skoro np. w Szwecji jest komunizm, to ja poproszę taki komunizm - jak to już napisałem u Zebe w komentarzu - z podwójnymi frytkami i dużą colą.

Tak się dobrze składa, że jutro wraz z Czarkiem będziemy na te wszystkie okoliczności odpytywać Ryszarda Bugaja. Jeśli on nam na te wszystkie wątpliwości nie odpowie to kto? Palikot?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Polityka