|
Niech będzie pochwalony! Działo się, oj działo. Na kazaniu Ksiądz Proboszcz bardzo przystępnie wyjaśnił, do jak strasznego fałszerstwa doszło przy wyborze burmistrza Kruchcina. Nie dość, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości nie został wybrany - co samo w sobie jest porażającym dowodem sfałszowania wyborów przez koPOcz i komoruskiego - to jeszcze wycofał się przed samymi wyborami z powodu zamachu połaczonego z odrażająco nagonko polityczno. Zamach polegał na sfałszowanym badaniu alkomatem za kierownico, kiedy wiadomo, że nie pił, bo jego żona powiedziała, że nie mógł przecież wypić przed Komunio Święto. Tu oczywiście każdy niezależnie myślący człowiek poznaje rusko rękę zbryzgano krwio Pana Generała Błasika. Temat tak oczywistego fałszerstwa poruszony został po mszy na nadzwyczajnym zebraniu Niezależnego Klubu Kibicowsko-Patriotycznego im. Pana Prezydenta Profesora ś.p. Tragicznie Poległego Lecha Kaczyńskiego do spraw walki z Unio, Rosjo, Niemcami, homopropagando, Tuskiem, ateizacjo, GW, TVN, gender, Cameronem, Owsiakiem, resortowymi dziećmi i Kopacz. Skoro u nas w Zakrystku sfałszowano wybory (przypominam: aż dwadzieścia głosów nie na PiS - w normalnym kraju coś takiego nigdy nie byłoby możliwe) i sfałszowano też w Kruchcinie, to strach pomyśleć, co było w lemingowej części kraju, gdzie naród nie jest niezależnie myślący jak u nas tylko ogłupiony reżimowo propagando! Problem w tym, że nie wiedzieliśmy, co mamy o tym myśleć, bo we wszystkich rozmowach o fałszerstwie w Radiu Maryja nie poruszono ani Kruchcina, ani tym bardziej naszego Zakrystka, mimo, że sąsiad dzwonił co wieczór, ale się nie dodzwonił, a ja nie miałem jak zadzwonić, bo bojkotuję Plusa, Erę i Ideę za epatowanie homoindoktrynacjo. Na szczęście przyjechał do Kowalczuków na niedzielę syn, który jest bardzo ważnym kibicem w mieście i na wszystkim się wyrozumie, taki jest mądry, choć oczywiście nie tak bardzo, jak Pani Profesor Pawłowicz. Powiedział, że z takim fałszerstwem można walczyć tylko na ulicy i że organizowany jest spontaniczny marsz, który obali koPOcz i komoruskiego 13 grudnia. Syn Kowalczuków osobiście odebrał instrukcje bezwarunkowego udziału w marszu od samego Pana Premiera Prezesa Kaczyńskiego, więc oczywiście nie ma, że zimno, nie ma, że daleko, w spontanicznym marszu obowiązkowo będziemy maszerowali, bo nie jesteśmy jak jakieś lemingi, które posłusznie wykonujo polecenia z centrali i tym samym popierajo fałszowanie wyborów w Kruchcinie. Poza tym zawsze można i coś z tego wyciągnąć. Sołtys drogo odkupił od syna Kowalczuków czapkę, któro ten zdjął, kiedy Pan Premier Prezes Kaczyński uścisnął mu dłoń. To ja sobie myślę, że jak na marszu Pan Prezes Premier Kaczyński mnie uściśnie dłoń, to potem i czapka, i kurtka, i szalik to dobry zarobek będzie, a już zupełnie, jak założę po dwie czapki i kurtki i szaliki. |
242
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze