3 obserwujących
184 notki
79k odsłon
  139   0

Nie dla Solidarności handlowej

                   Z rozbawieniem  przyjąłem dzisiejsze oświadczenie Solidarności handlowej, że z racji wielkiego obciążenia pracą nie zgadza się na niedziele handlowe w czasie pandemii. 

                  Pamiętamy sprzed kilku lat labiedzenia, oprócz przeciążenia pracą, że niedzielę należy wykorzystać do wychodzenia do kościoła na msze. Jak to wygląda w rzeczywistości każdy widzi. Tysiące wychodziły kilkanaście dni temu masowo pod kościoły, aby je mazać wulgarnymi hasłami a przestrzeń publiczną nam chciały  splugawić do reszty obrzydliwym wiskiem. Przecież nikt nie ma wątpliwości, że główną bazą prekariatu uczestniczącego w protestach są fatalne w kompetencjach pedagogicznych nauczycielki oraz sfrustrowane pracownice handlu. Te ostatnie najczęściej, a jakże, też legitymują się formalnym wykształceniem wyższym, tyle że w zakresie socjologii, handlu czy prawa i administracji uczelni prywatnych czy nawet i państwowych , które mieszczą się najwyżej w czwartej setce Listy Szanghajskiej (faktycznie liczy się tylko pierwsza setka). Ich poziom łatwo sprawdzić słuchając kilka odcinków Matura to bzdura.

Chyba najbardziej męski w powojennej Europie premier Wielkiej Brytanii czyli Margaret Thatcher wsławił się złamaniem potęgi brytyjskich związków zawodowych. A to one odpowiadały za długi okres po wojnie aż do 1952 roku funkcjonowania systemu kartkowego na Wyspach, za słabszy niż w Niemczech rozwój gospodarki pomimo przecież lepszego startu. za stworzenie tam atmosfery ogólnego imposybilizmu i ostatecznie upadku Imperium.

                     Czy Mateusz Morawiecki nie powinien wziąć przykładu z Wielkiej Brytanii i pogonić Solidarność w diabły?


Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale