Jak poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, zawiadomienie na Sławomira Cenckiewicza trafiło do Prokuratury Krajowej i dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa odnosi się do posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego z 11 lutego, któremu nadano klauzulę niejawności. Choć była to – jak zaznaczono – niska klauzula, obowiązują przy niej konkretne wymogi dotyczące dostępu do informacji.
Szef BBN na RBN
Dobrzyński doprecyzował, że sprawa dotyczy szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza. Według służb nie posiada on obecnie dostępu do informacji niejawnych, co ma wynikać z trwającego postępowania sądowo-administracyjnego. W takiej sytuacji – jak podkreślono – nie mógł zostać dopuszczony do udziału w posiedzeniu, nawet w trybie jednorazowej zgody. – Organizator powinien zapewnić, że wszystkie osoby obecne na posiedzeniu mają odpowiednie certyfikaty – wskazał rzecznik.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeanalizowała sprawę i uznała, że istnieje uzasadnione podejrzenie naruszenia przepisów. Chodzi nie tylko o sam udział w posiedzeniu, ale także o dopuszczenie do niego osoby bez odpowiednich uprawnień.
– Ochrona informacji niejawnych w obecnej sytuacji geopolitycznej jest szczególnie wrażliwym tematem – zaznaczył Dobrzyński, nawiązując do trwającej wojny za wschodnią granicą Polski. Cenckiewicz po lutowym posiedzeniu RBN wspominał w mediach, że nikt nie zgłaszał zastrzeżeń do jego obecności. A premier Donald Tusk opuścił Pałac Prezydencki, gdy tematem rozmów stał się pod koniec marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i jego rosyjska wspólniczka biznesowa.
Kancelaria Prezydenta: Cenckiewicz ma dostęp do informacji niejawnych
Kancelaria Prezydenta wcześniej przekonywała, że udział Cenckiewicza był zgodny z prawem. Według tego stanowiska szefowi BBN udzielono jednorazowej zgody na dostęp do informacji zastrzeżonych, co – zdaniem kancelarii – mieści się w kompetencjach szefa KPRP.
Z kolei służby stoją na stanowisku, że brak aktualnego poświadczenia bezpieczeństwa wykluczał możliwość udziału w takim posiedzeniu.
Poświadczenie bezpieczeństwa Sławomirowi Cenckiewiczowi zostało cofnięte w lipcu 2024 roku przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Sprawa trafiła następnie do sądu administracyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję SKW, jednak Kancelaria Premiera złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdzie postępowanie nadal trwa. Ostateczną decyzję poznamy 12 kwietnia. Sam Cenckiewicz utrzymuje, że posiada dostęp do informacji niejawnych i powołuje się na wyrok sądu.
Fot. Szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (91)