28 obserwujących
533 notki
168k odsłon
  232   0

Wybory – a dokąd to banksterski cwelu?

Tylko od Was i od wybranego przez Was Prezydenta będzie zależało, czy ta chwilowa odwilż będzie jedynie krótkim wypadkiem przy pracy tego banksterskiego systemu, czy przerodzi się w trwałą tendencję zapewniającą Polakom godne życie.


      Stało się. O pieniądzu suwerennym mówi się już nie tylko po stodołach, gdzie może się zbierać Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych, ale na najświetniejszych salonach gdzie spotykają się prezydenci. Na ostatniej konferencji w Davos już nie mówiono o jakiejś świetlanej idei, ale o krokach jakie powinny być podjęte, aby tę ideę urzeczywistnić. Nie wierzysz, to zerknij tutaj:

Polityka Banku Centralnego w zakresie waluty cyfrowej

      Niespodziewanie z pomocą przyszedł nam koronawirus. Nie dość, że odblokował możliwość odzyskania przez wiele narodów (w tym Polsce) suwerenności monetarnej to chwilowo uziemił amerykańskie lotniskowce, które by tę szansę mogły spacyfikować. Módlmy się zatem o to, aby załogi tego pływającego amerykańskiego złomu jak najdłużej były podpięte do respiratorów.

      Pilnujący banksterskich interesów szabas-gnoje musiały sięgnąć po instrumenty polityki pieniężnej, które – praktycznie – były dostępne od zawsze. I to jest prawdziwy przełom. Z tzw. „operacji strukturalnych” pisowski rząd po cichu zaczął korzystać od 2018 roku kupując możliwość sprawowania władzy transferami socjalnymi. Kto był przytomny to widział: niespełna w trzy tygodnie po przyjęciu budżetu, gdzie to pożytki z uszczelnienia VAT-u zostały spożytkowane do złotówki, rząd nagle znajduje około 50 mld zł. Żaden z sejmowych mędrków jakoś nie połapał się skąd. Mamy na to dowody, bo trzykrotnie zrobiliśmy akcję wysyłkową do wszystkich posłów i senatorów.

     Tak więc piszę do sejmowego buca (sorry, ale na grzeczniejsze słowo nie zasłużyli”. Gdybyś zadał sobie trud zapoznania się z dokumentem, za którym głosowałeś rokrocznie przyjmując ustawę budżetową ( a mówię tu o „Założeniach polityki pieniężnej”), to byś wiedział co Prezesowi NBP było wolno. Ponieważ jak wiem – nie masz na to czasu – bo jak nie te media, to inne, jak nie rocznica to klęcznik – zebrałem to jak ewaluowało rozumienie operacji strukturalnych od roku 2005.

3. Operacje strukturalne mają na celu długoterminową zmianę struktury płynności w sektorze bankowym. Gdyby wystąpiła taka konieczność, bank centralny może przeprowadzać operacje strukturalne na drodze wykupu własnych obligacji (znajdujących się w portfelach banków komercyjnych), zakupu papierów wartościowych na rynku, bądź poprzez emisję własnych długoterminowych papierów dłużnych. (rok 2005, strona 11)

3. Operacje strukturalne mają na celu długoterminową zmianę struktury płynności w sektorze bankowym. Gdyby wystąpiła taka konieczność, bank centralny może przeprowadzić następujące operacje strukturalne: emisja obligacji, przedterminowy wykup obligacji, zakup i sprzedaż papierów wartościowych na rynku wtórnym. (rok 2006, strona 13)

Operacje strukturalne mogą zostać przeprowadzone w celu długoterminowej zmiany struktury płynności w sektorze bankowym. Gdyby wystąpiła taka konieczność, bank centralny może przeprowadzić następujące operacje strukturalne: emisję obligacji, zakup oraz sprzedaż papierów wartościowych na rynku wtórnym. (rok 2011. strona 14)
       "Konieczność” przeprowadzania operacji strukturalnych istniała od zawsze. Nie będę dyskutował nad tym, kto się ostatnio z możnych tego świata na to zgodził. Wiem tylko jedno, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa nikt za to do pierdla by nie poszedł.
       Finansowanie Tarczy antykryzysowej 2.0 „poluzowaniem ilościowym” a konkretnie wykupem papierów wartościowych na rynku wtórnym, rozumie może 1% społeczeństwa a w porywach może aż 2%. Uwierzcie mi zatem na słowo, że w ten sposób został odblokowany art. 227 naszej konstytucji i NBP w końcu zaczął emitować złotówkę. Musi jeszcze za tę pół-suwerenność zapłacić sporą gażę, bo te wyemitowane pieniążki muszą przez kilka godzin poleżeć na kontach banków komercyjnych – ale to krok w dobrym kierunku. Płynność sektora bankowego zostanie podtrzymana tym, że na kontach przedsiębiorców znajdzie się trochę więcej grosza.
       Jednak każdy plus ma swój minus. Otóż bezpieczny poziom emisji przyrostowej za rozpatrywany okres wynosił średnio 50 mld zł rocznie. To co obecnie Rząd i NBP wyprawiają, to istne szaleństwo. Zapowiadane 410 mld zł emisji spowoduje, że będziemy wreszcie rozwiązywać problemy monetarne w dobie stagflacji. Dotychczas w podręcznikach ekonomii niewiele jest na ten temat, będziemy to ćwiczyli na własnej skórze.
       Jesteśmy w okresie przełomowym i tylko od Was o od wybranego przez Was Prezydenta będzie zależało, czy ta chwilowa odwilż będzie jedynie krótkim wypadkiem przy pracy tego banksterskiego systemu, czy przerodzi się w trwałą tendencję zapewniającą Polakom godne życie z perspektywą na dobrobyt. Te około 60 mld zł rocznie z suwerennej emisji pieniądza i „zaparkowania go w gospodarce” dałoby około 180 mld przyrostu produkcji ze wszystkimi tego pożytkami dla obywateli i budżetu.

      Zadem Drogi Wyborco – olej każdego kandydata na prezydenta, który w swoim programie nie będzie miał postulatu o całkowitym odzyskaniu suwerenności monetarnej. Niektórzy z kandydatów w Davos bywali i powinni wiedzieć o czym mówię.

       Chyba nie chcesz głosować ani za ekonomicznym idiotą, ani za bansterskim cwelem. Nie głosuj także na cykora, który nie chce wykorzystać dziejowego momentu, w którym to koronawirus na trwałe zakotwiczył flotę amerykańskich lotniskowców.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale