Szanowny Panie Prezydencie RP
Mam wyjątkowo selektywne ucho. Nie ujdzie mojej uwadze żadne zdanie wypowiedziane przez polityka a zawierające frazę „Polska Solidarna”. Ponieważ słyszałem z Pana ust już dwa razy, że „budowa polski solidarnej jest możliwa” zostałem po raz kolejny w tym roku przebudzony.
Pierwszy raz zdarzyło mi się to podczas kampanii wyborczej, gdy w spocie wyborczym Jarosława Kaczyńskiego usłyszałem wzmiankę o Niemcach z czasów Erharda i Adenauera. Do tego stopnia wzrósł we mnie poziom optymizmu, że na portalu fronda.pl (sądząc, ze jest to jakaś misja kościoła na internet) zamieściłem notke „Czy Kaczyński oswoi Die Mitbestimmung”. Sądziłem, że PiS owskie think tanki mocno drążą temat. Później doszedłem do wniosku, ze był to jedynie tani chwyt propagandowy obliczony na działanie dobrze brzmiącego sloganu.
Pan Panie Prezydencie też użył tych słów więc, więc proszę wybaczyć moją dociekliwość, czy oby nie jest to próba poprawienia wizerunku PO jako partii oligarchów i burżuazji kompradorskiej.
Pan naprawdę może zrobić wiele, jednak moja prośby byłaby, naprawdę, na początek skromna. Więc ośmielam się prosić o przetłumaczenie na język polski i udostępnienie w formie elektronicznej następujących dzieł:
-
Oswald von Nell-Breuning: Mitbestimmung, Frankfurt/M. 1968 (cowriter encykliki Quadregesimo anno) . Mówienie o solidaryzmie społecznym bez szkoły frankfurdzkiej jest jakimś nieporozumieniem. Poza tym słowo Mitbestimmugn jest słowem kluczowym dla społecznej gospodarki rynkowej.
-
Encyklika Papieża Piusa XI Quadregesimo anno. Co prawda polskie tłumaczenie można znależć pod linkiem http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/encykliki/quadragesimo_anno_15051931.html ale warto by przypomnieć kościołowi w Polsce, że traktowanie tej encykliki tak , jak by jej nie było, to może jeszcze nie grzech a na pewno trochę wstyd. O solidaryźmie społecznym mówić można, tylko nie można mówić na czym on tak naprawdę polega, a najlepiej mylić z socjalizmem. Aby było straszniej.
-
Niemiecką ustawę „Gesetz über die Mitbestimmung der Arbeitnehmer” (Mitbestimmungsgesetz ) z 1976 roku.- podstawowy akt prawny wprowadzający demokrację za bramę fabryczną. Starsze wydanie z komentarzem można znaleźć tu: http://books.google.pl/books?id=hl3bpcQQVpgC&printsec=frontcover&dq=mitbestimmungsgesetz&source=bl&ots=f5jYIO67FO&sig=9Z0C4Gr6dL46RHPXAIfJzoeyVRE&hl=pl&ei=io-ETPzaNJGP4AbDiIzjAw&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=4&ved=0CCgQ6AEwAw#v=onepage&q&f=false
Może to teraz wydaje się nieprawdopodobne, ale były to podstawowe dzieła, rozczytywane przez twórców tzw drugiego etapu reformy gospodarczej za czasów Rakowskiego. Skąd wiem? - byłem jednym z nich i krew mnie zalewała, jak jacyś złotouści zabierali nam zabawki. Mam wrażenie, że na tej Polsce Solidarnej zna się każdy. Jednak tkwi ona gdzieś w księgach i ani wołem jej stamtąd wyciągnąć nie sposób. A może o to chodzi?
Szanowny Panie Prezydencie.
Niemcy mają już ponad trzydzieści lat doświadczenia z demokracją za bramą fabryczną. Wiemy że twardo trzymają się tej linii http://de.wikipedia.org/wiki/Mitbestimmungsgesetz Gorącym zwolennikiem dalszego udoskonalania Mitbestimmung jest kanclerz Angela Merkel. Sądzę, że w ramach trójąta wajmarskiego można zgłosić projekt budowy systemu gospodarczego w oparciu o Mitbestimmung.
Może udałoby się rozwalić beton ortodoksów rynkowych.
Gdyby trzeba było poszukać jakiegoś fachowca, który dołożyłby do kodeksu spółek nową formę spółki właścicielsko-pracowniczej (aby odpowiadała zasadom Mitbestimmung) to raczej proszę nie szukać prawnika z Warszawy. Proszę wzorem swego przedwojennego poprzednika poszukać jakiegoś nowego Maurycego Allerhanda – może znowu z Rzeszowa, może z Sejn.
Czekam na moment, kiedy w/w pozycje znajda się na stronie internetowej Prezydenta. Może będę przecierał oczy ze zdumienia, ale ponoć „budowa Polski Solidarnej jest możliwa”
Łączę wyrazy szacunku
Nikander


Komentarze
Pokaż komentarze (2)