-
- Bywa często zwiedzionym,
- Kto lubi być chwalonym.
- [La Fontaine]
Najprawdopodobniej przekazane zostały właśnie te jawne akta, a utajnione nadal pozostają dla nas niedostępne. Do tej jawnej dokumentacji nasi historycy już dawno dotarli i nie jest to jakiś nadzwyczajny prezent!
Ten gest Miedwiediewa może się podobać, ale nie możemy zapomnieć o tym, że nadal nie są spełnione nasze trzy konkretne żądania:
1) pełny dostęp do archiwów sprawy katyńskiej,
2) rehabilitacja ofiar katyńskich,
3) uznanie Katynia za zbrodnię ludobójstwa.
Co do pierwszej kwestii, to Miedwiediew obiecał nam, że kontynuowane będą czynności, mające na celu odtajnienie akt tego śledztwa.
Co do dwóch pozostałych, to nie padło o nich ani jedno słowo. Obawiam się więc, aby pod wpływem miłych, acz nic nie kosztujących, gestów, w aurze politycznych haseł o pojednaniu, przy wymianie wzajemnych komplementów, uśmiechów, uścisków i robieniu "miśka", nie poszły one w zapomnienie! Pilnujmy tego, nie dajmy się nabierać!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)