PAP/EPA/ZOLTAN FISCHER / HUNGARIAN PM PRESS OFFICE HANDOUT
PAP/EPA/ZOLTAN FISCHER / HUNGARIAN PM PRESS OFFICE HANDOUT

Nowy sondaż niekorzystny dla Orbana. Histeryczny komunikat węgierskiego rządu

Redakcja Redakcja UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 27
Nowy sondaż na Węgrzech pokazuje wyraźną przewagę opozycyjnej partii TISZA nad rządzącym Fideszem. Choć w obozie władzy panuje przekonanie, że sytuacja jest pod kontrolą, dane z niezależnych badań wskazują na rosnące zmęczenie wyborców i brak nowych pomysłów po stronie premiera Viktora Orbána. Kampania coraz wyraźniej toczy się wokół strachu, stabilności i wojny w Ukrainie, a w odpowiedzi na niekorzystne sondaże rząd sięga po nową narrację.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak duża jest przewaga TISZY nad Fideszem w najnowszych sondażach
  • dlaczego obietnice Viktora Orbána nie przekładają się na poprawę notowań
  • jakie postulaty opozycji trafiają do wyborców
  • jak rząd tłumaczy pogarszającą się pozycję w badaniach

Sondaż: TISZA wyraźnie przed Fideszem

Z najnowszego badania ośrodka Publicus wynika, że opozycyjna partia TISZA uzyskała przewagę nad rządzącym Fidesz zarówno wśród wyborców zdecydowanych, jak i w całej populacji. W tej drugiej grupie TISZA może liczyć na 35 proc. poparcia, wobec 30 proc. dla Fideszu. Wśród wyborców deklarujących udział w głosowaniu przewaga rośnie do 9 punktów procentowych – 48 proc. do 39 proc.

Dodatkowym problemem dla obozu władzy jest mobilizacja elektoratu. Aż 87 proc. sympatyków TISZY deklaruje gotowość pójścia do urn, podczas gdy wśród wyborców Fideszu odsetek ten wynosi 81 proc. Jednocześnie w sondażu widać wyraźny, pięciopunktowy spadek liczby niezdecydowanych, co sugeruje, że część wyborców już dokonała wyboru – i nie jest on korzystny dla rządzących.


Orbán stawia na ciągłość i obietnice socjalne

Premier Viktor Orbán reaguje na słabsze notowania w sposób, który jest dobrze znany od lat. Zamiast nowego programu wyborczego – którego Fidesz formalnie nie przedstawia od 2010 roku – pojawia się obietnica kontynuacji rządów i stabilności.

Szef rządu zapowiada utrzymanie niskich cen energii, twarde korzystanie z prawa weta w Unii Europejskiej oraz wzrost średniej pensji do poziomu 1 mln forintów w ciągu czterech lat. Problem polega na tym, że według danych węgierskiego urzędu statystycznego oznaczałoby to konieczność wzrostu płac o niemal 45 proc., podczas gdy obecnie rosną one w tempie około 9 proc. rocznie.

Orbán rozszerzył też pakiet świadczeń socjalnych – do 13. emerytury dołączyła zapowiedź 14., a katalog kobiet zwolnionych dożywotnio z podatku dochodowego ma objąć w perspektywie trzech lat nawet milion matek. Rząd utrzymuje również preferencyjne kredyty hipoteczne z oprocentowaniem na poziomie 3 proc.


Brak obniżki VAT i temat wojny w Ukrainie

Jednym z najbardziej odczuwalnych dla obywateli problemów pozostaje jednak rekordowo wysoki, 27-procentowy VAT, obejmujący m.in. paliwo, elektronikę, odzież i usługi. Fidesz nie zapowiada jego obniżki, co zdaniem wielu analityków osłabia wiarygodność obozu władzy w kwestiach kosztów życia.

Zamiast tego premier akcentuje wątek bezpieczeństwa i wojny w Ukrainie, deklarując, że Węgry nie zaangażują się w konflikt i nie będą wspierać Kijowa. Orbán przedstawia siebie jako gwaranta pokoju oraz stabilności, choć nie precyzuje, w jaki sposób kraj miałby pozostać odporny na skutki wojny w Europie.


TISZA gra na zmianę pokoleniową i limity kadencji

Opozycja buduje przekaz wokół zmęczenia długimi rządami Fideszu. Partia TISZA postuluje wprowadzenie limitu dwóch kadencji dla posłów i premiera – rozwiązanie popierane przez sześciu na dziesięciu Węgrów. Pomysł ten niemal jednomyślnie popierają wyborcy TISZY, a przeciwko są głównie sympatycy Fideszu.

Ugrupowanie stawia też na nowe twarze. Kandydaci zostali wyłonieni w otwartym konkursie, a wśród nich dominują osoby w wieku 30 i 40 lat. Co trzeci kandydat TISZY to kobieta – wyraźnie więcej niż w Fideszu, gdzie odsetek ten nie przekracza 20 proc.


Rząd mówi o ingerencji z zagranicy

W odpowiedzi na niekorzystne sondaże rząd sięga po narrację o zagranicznej ingerencji. Szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó ostrzegł przed – jak to ujął – „bezprecedensowym poziomem ingerencji osi Kijów–Bruksela–Berlin” w kwietniowe wybory.

Według niego Zachód wspiera TISZĘ, by doprowadzić do zmiany władzy i zmusić Węgry do wsparcia Ukrainy oraz jej przyspieszonej akcesji do UE. Sama TISZA odrzuca te zarzuty, deklarując sprzeciw wobec wysyłania węgierskich żołnierzy na Ukrainę i sceptycyzm wobec szybkiego przyjęcia Kijowa do Wspólnoty.

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje dziś TISZY od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem – i to właśnie ten trend wydaje się największym wyzwaniem dla Viktora Orbána od lat.


na zdjęciu: premier Węgier Viktor Orban. fot. PAP/EPA/ZOLTAN FISCHER / HUNGARIAN PM PRESS OFFICE HANDOUT

SW

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj27 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka