Łubowski zatwierdził i uchylił ENA. Już go nie ma
Wniosek o ponowne wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania prokuratura złożyła 22 grudnia, po tym jak trzy dni wcześniej uchylono wcześniejszy ENA. Sprawa od początku była obciążona kontrowersjami. Pierwszy nakaz, wydany 19 grudnia 2024 r. przez sędziego Dariusza Łubowskiego, obejmował początkowo 11 zarzutów, a następnie był rozszerzany. Ostatecznie jednak ten sam sędzia uchylił ENA, uznając, że kluczowe znaczenie ma fakt uzyskania przez Romanowskiego azylu na Węgrzech.
Dodatkowo sędzia Łubowski w uzasadnieniu stwierdził, że w Polsce istnieją "poważne obawy”, iż sytuację ustrojową można określić mianem "kryptodyktatury” - polega ona jego zdaniem na braku domniemania niewinności i ferowanych wyrokach przez polityków obozu władzy. Po ponownym skierowaniu wniosku do tego samego sędziego Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o jego wyłączenie. Został on uwzględniony 12 stycznia.
Łubowski został zdegradowany z sekcji międzynarodowej Sądu Okręgowego w Warszawie i nie wiadomo, czy zostanie mu przydzielona decyzja o ENA dla Zbigniewa Ziobry. Prawdopodobnie nie, bo prokuratura - analogicznie jak w przypadku Romanowskiego - złożyła wniosek o wyłączenie go ze względu na "brak obiektywizmu".
Wątpliwości wokół obsady sprawy i decyzja sędzi Ledzion
Po wyłączeniu sędziego Łubowskiego sprawę Romanowskiego przydzielono sędzi Izabeli Ledzion. Jej wyznaczenie zostało jednak zakwestionowane przez obrońcę Romanowskiego, mecenasa Bartosza Lewandowskiego, który złożył wniosek o jej wyłączenie. Sprawę rozpatrywała sędzia Agnieszka Wysokińska Walczak, która oddaliła wniosek obrony. Próba jej wyłączenia nie powiodła się.
Wątpliwości dotyczące prawidłowości przekazania sprawy miała także sama sędzia Ledzion - informował portal Zero.pl. Na początku lutego skierowała do prezes Sądu Okręgowego notatkę z pytaniami dotyczącymi obsady referatu. Dopiero po opinii sędziego wizytatora oraz stanowisku wiceprezes SO ds. karnych, potwierdzającym prawidłowość procedury, możliwe było wydanie decyzji o ENA za Romanowskim. I takie postanowienie - jak informuje RMF FM - podpisała Lendzion.
- Zorganizowana grupa przestępcza Tuska i Żurka w prokuraturze i Sądzie Okręgowym w Warszawie kontynuuje swoją kryminalną działalność. Oczywiście będzie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa: ponowny ENA na podstawie tych samych dowodów i okoliczności, w realiach jawnych represji politycznych i manipulacji składem orzekającym to oczywiste bezprawie i przestępstwo z art. 231. Kolejne kroki prawne wkrótce - zareagował poseł PiS, Marcin Romanowski na platformie X.
Zarzuty wobec Romanowskiego i tło polityczne sprawy
Romanowski to bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry i były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Prokuratura stawia mu łącznie 19 zarzutów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów finansowanych z Fundusz Sprawiedliwości.
Romanowski został zatrzymany w lipcu 2024 r. przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego po uchyleniu mu immunitetu przez Sejm. Sądy obu instancji odmówiły jednak jego aresztowania, wskazując na immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Dopiero 2 października 2024 r. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wyraziło zgodę na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej.
W grudniu 2024 r. sąd zgodził się na aresztowanie Romanowskiego, jednak poszukiwania prowadzone w kraju nie przyniosły rezultatu. Polityk uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
Fot. Marcin Romanowski, poseł PiS/PAP
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (83)