W dniach 12–14 maja gigantyczny kompleks Shanghai New International Expo Center stał się areną międzynarodowej misji gospodarczej. Wyjazd zorganizowano w ramach piątej edycji marszałkowskiego projektu „Going Global”, którego celem jest wspieranie rodzimego biznesu w rozwoju, w tym w ekspansji zagranicznej.
Azjatycki gigant i dolnośląscy pionierzy
Skala targów w Szanghaju zapiera dech w piersiach – przestrzeń wystawiennicza obejmowała aż 260 tysięcy metrów kwadratowych. To tam kluczowi dystrybutorzy, producenci technologii i liderzy opinii decydują o przyszłych trendach w branży.
– Wybór tego kierunku to bezpośrednia decyzja samych przedsiębiorców, którzy dostrzegli potencjał tkwiący w tych gigantycznych targach – tłumaczy Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego. Samorządowiec podkreśla, że w Chinach pojawiła się silna, trzynastoosobowa reprezentacja regionu – znaleźli się w niej zarówno doświadczeni gracze, jak i rynkowi debiutanci.
Obecna odsłona „Going Global” obejmuje łącznie 13 zagranicznych wyjazdów. Budżet całego cyklu wynosi 10,5 mln zł, z czego aż 7,3 mln zł pokrywają środki z funduszy europejskich. Władze województwa już zapowiadają kolejne misje, m.in. do Miami, Lizbony oraz Berlina.
Od kosmetyków premium po innowacyjną podologię
Na polskim stoisku, zorganizowanym przy współpracy z Dolnośląską Agencją Współpracy Gospodarczej oraz Polską Agencją Inwestycji i Handlu (PAIH), zaprezentował się szeroki wachlarz marek: Clarena, Podoland, Masthef, 7Nutrition, B&B Partners, AArkada, Bartek Candles, BijouHair, MB Elix, Oleovita, Open on Health, Avicenna oraz Yvette. Zwiedzający mogli zapoznać się z bogatą ofertą suplementów, kosmetyków profesjonalnych, zapachów do wnętrz, naturalnych olejów czy innowacji z zakresu zdrowia stóp.
Ogromne poruszenie wywołało m.in. stoisko firmy Podoland, rozwijającej autorskie technologie podologiczne. – Działamy już w Ameryce Północnej oraz w Kazachstanie, teraz przyszedł czas na Chiny – mówi Daniel Abratkiewicz z Podolandu. Przedsiębiorca zauważa, że rynek azjatycki boryka się ze specyficznymi, historycznymi uwarunkowaniami związanymi z dawnym kultem tzw. lotosowej stopy, przez co nowoczesna pielęgnacja zdrowotna była tam dotychczas nieco zaniedbana. Rosnąca świadomość Chińczyków stwarza jednak przed Polakami ogromne perspektywy. Podoland promował w Szanghaju m.in. swój opatentowany system UniBrace, służący do precyzyjnego tworzenia klamer na wrastające paznokcie.
Uwagę przyciągała też oferta firmy MB Elix. Waldemar Stasiak reprezentujący markę podkreślał wysokie bezpieczeństwo swoich wyrobów: – Jako jedyni w Europie posiadamy w pełni przebadane i certyfikowane wzmacniacze zapachu do prania przeznaczone dla osób cierpiących na alergie.
Chińczycy interesowali się również ofertą firmy Masthef. Jej szefowa Katarzyna Ziarko proponuje ciekawe zestawy „pierwszej pomocy” dla kobiet i rodziców niemowlaków. W niewielkich torebkach można znaleźć niezbędne artykuły higieniczne, których czasami nie mamy przy sobie, a są natychmiast potrzebne.
Unikatowe wsparcie i dobre prognozy
Eksperci oceniają, że obecność dolnośląskich firm w Azji to strzał w dziesiątkę. Andrzej Gliwicz z szanghajskiego biura PAIH wskazuje, że eksport polskich kosmetyków do Chin regularnie rośnie i ma świetne perspektywy na przyszłość.
Z kolei radni województwa podkreślają, jak ważna dla lokalnego biznesu jest pomoc publiczna. Karolina Hołownia-Twardowska zwraca uwagę, że „Going Global” to inicjatywa unikatowa w skali całego kraju, realnie otwierająca przed dolnośląskimi markami drzwi do globalnej kariery. Zgadza się z nią radny Andrzej Kredkowski. - Bez finansowego i organizacyjnego zaangażowania samorządu wyprawa na tak odległy i kosztowny rynek dla wielu przedsiębiorców pozostałaby jedynie w sferze marzeń – mówi samorządowiec.
Natalia Gołąb, członkini zarządu województwa dolnośląskiego dodaje, że samorządowcy są właśnie po to, aby wspierać rodzimy biznes. - Zależy nam na tym, żeby region się rozwijał. A jednym z najważniejszych fundamentów województwa są przecież jego przedsiębiorcy. To ważne, aby im – w miarę naszych możliwości – pomagać, bo ich sukces przełoży się na poprawę sytuacji całego Dolnego Śląska – mówi Natalia Gołąb.
Fot. Salon24
Marcin Torz





Komentarze
Pokaż komentarze (1)