Demagogia to umiejętność ubierania najbardziej lichych idei w najwznioślejsze słowa. Abraham Lincoln.
Zmusiłam się dziś do obejrzenia konferencji prasowej premiera Tuska. Szczerze mówiąc, po dziesięciu minutach zaczął mnie szlag trafiać - bynajmniej nie z powodu treści wystąpienia. Gdyby nie to, że rozłożyła mnie choroba i nie chciało mi się wyłazić spod koca i sięgnąć po nieopatrznie odłożonego pilota, zapewne bym wyłączyła.
Nie dość, że mowa-trawa (powiedział, że paru panów ministrów zaproponowało dymisje. Ale czy owe dymisje zostały przyjęte?), to jeszcze zaczęłam się zastanawiać, czy tylko mnie irytują te przerwy pomiędzy grupami słów? Gdyby je wyciąć i wrzucić razem gdzieś w środek (w ramach przerwy na reklamy), zdążyłabym zrobić sobie herbatę. I kanapki.
Co do samej treści... no cóż, wyszło, jak pan premier myśli tylko o wyborach prezydenckich, a nie o swojej partii. Szkoda.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)