PROPOZYCJE (II)
Prywatnie Książkiewicz był pasjonatem myślistwa zrzeszonym w kole Akademii Obrony Narodowej „Uroczysko” w Warszawie. Trzon tego koła stanowili wysocy oficerowie Wojska Polskiego. Do tego klubu, obok Książkiewicza należał także policjant Wojciech K., przyjaciel komendanta, ale także Krzysztofa i całej rodziny Olewników.
Zarówno Maciej Książkiewicz jak i Andrzej Piłat to osoby prominentne w Płocku, ale także w kręgach płockiej lewicy. Do porwania dochodzi w 2001 roku tuż po wyborach wygranych przez Sojusz Lewicy Demokratycznej. We władzach państwowego koncernu paliwowego Orlen zasiadają ludzie mający polityczne poparcie kluczowych polityków tej partii, czego przykładem jest błyskawiczna dyrektorska kariera Grzegorza Korytowskiego, dzięki poparciu barona, czyli Andrzeja Piłata. Tego samego Korytowskiego, wobec którego komendant Książkiewicz zabroni stosowania podsłuchu.
Andrzej Piłat nie chce rozmawiać ani o sprawie Olewnika, ani tym bardziej o Grzegorzu Korytowskim. Gdy dzwonię do niego, najpierw mnie zbywa, tłumaczy, że jest za granicą i proponuje, żebym zadzwonił później. Gdy dzwonię do niego po raz kolejny mówi, że rozmowa jest niemożliwa, bo „on nie udziela żadnych rozmów” i kończy połączenie.
Rozmowa z komendantem Książkiewiczem także nie jest możliwa. Zmarł w 2003 roku.
Fragment książki Roberta Sochy "Nie chodziło o okup. Kulisy porwania Krzysztofa Olewnika", Wydawnictwo Nowy Świat.W księgarniach od: 6 X 2010.Następny odcinek - jutro o 16:00.


Komentarze
Pokaż komentarze