Szef PiS ciagle krytykuje D. Tuska i jego rząd, ostatnio za brak tarczy. Skrytykowal go tez niedawno za "wproszenie się " na obchody rocznicy zburzenia muru berlińskiego.
Jestem dziwnie przekonany, ze gdyby Tusk nie starał sie otrzymac zaproszenia, to lider PiS skrytykowałby go, mówiąc np.
" Premier Polski nawet nie starał sie byc obecny na obchodach, zachował sie jak podwładny kanclerz Niemiec. Jak to, nie zaprasza się polskiego premiera, a on sie z tym godzi? To jest polityka siedzenia w kącie, polityka "brzydkiej panny bez posagu", godzenia się na poślednie miejsce w cieniu Niemiec. Ten rząd w ogóle nie upomina sie o polskie interesy, nie chce, by głos Polski byl słyszany na tych obchodach. To skandal i wstyd, ktory pokazuje że ten rząd nie ma w ogóle honoru. Wstydzę się za ten rząd" ...itp itd
Mam pytanie: czy pamiętacie, by kiedykolwiek J. Kaczyński pochwalił premiera Tuska albo jego rząd? Moze w jakiejś drobnej sprawie?


Komentarze
Pokaż komentarze (25)