Moja koleżanka z pracy stwierdziła, ze nie na sensu oglaszać żaloby narodowej z powodu smierci kilkunastu górników, skoro codziennie na drogach ginie wiecej ludzi.
Moze jest to racjonalne, ale do mnie zupełnie nie przemawia. To racjonalnosc maszyny liczącej, bez uwzglednienia emocji. . Dobrze że Prezydent oglasza żalobę, gdy wydarzy sie jakaś duża katastrofa, o której cała Polska słyszy. To znak pamięci i współczucia dla ofiar i ich bliskich.
To prawda ze z powodu ofiar zwyklych wypadkow na drogach nie ogłasza sie żaloby, ale czy to je krzywdzi? Moim zdaniem nie. Tak juz jest, ze śmierć 50 osób, ktore zgineło w wypadkach na terenie całego kraju, przechodzi prawie bez echa, bo sie do tego przyzwyczailiśmy, a 13 osób - ofiar katastrofy w kopalni wzbudza powszechny smutek. Tak to odczuwamy. Czy to sprawiedliwe? Nie, ale tak jestesmy skonstruowani.
Podobnie jak 200 ofiar wypadku promu na Filipinach nie robi na nas takiego wrażenia jak te 13 czy 14 ofiar wypadku w polskiej kopalni. Filipińczycy sa też naszymi bliźnimi, ale są daleko i niewiele o nich wiemy.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)