W każdej kadencji ujawniano jakies afery związane z rządzącymi. W czasach SLD mielismy np.afere Rywina i starachowicką, w czasach PiS - rozmowy w pokoju hotelowym Renaty Beger, afere z odrolnieniem i z min. J. Kaczmarkiem, teraz mamy aferę hazardową. W sumie, nic nowego, taka natura niektórych polityków.
Nie wiadomo jakie bedą skutki tej afery dla sceny politycznej. Na razie, nawiązujac do Mao (albo Chou En-laia, nie jestem pewien) ,ktory mowil o skutkach Rewolucji Francuskiej, jest za wczesnie aby sie przekonać. Byc moze kilka nastepnych dni powie nam coś wiecej.
Na pewno jest to cios dla PO i dla D. Tuska, ale wg mnie nie przesądza to o wyniku wyborów prezydenckich, One będą dopiero za rok, a jak powiedzial ktos w radiu -przez rok mozna wszystko zdobyc albo wszystko stracić.
Nie wiem jak ta afera sie rozwinie, mozliwe są różne scenariusze. Mozliwe jest nawet ze PO nadal bedzie mocne w sondażach, bo ludzie nie będą widzieli lepszej alternatywy. Rozsypanie sie PO też wchodzi w rachubę ale to mało prawdopodobne w najblizszych miesiącach. Wzrost poparcia dla SD czy potencjalnej partii K. Ujazdowskiego czy L. Dorna- kto wie?
Źle by bylo gdyby do wladzy wróciło PiS, na razie jest to nadal malo prawdopodobne.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)