Jest taka możliwosc. Politycznie byłoby to zręczne.
jelsi Tusk nie chce go odwołac, to PiS nie bedzie mógl mówic ze premier odwołuje Kaminskiego za walkę z korupcją.
Dlatego myśle ze Kamiński moze od razu podać sie do dymisji i nie da wtedy szansy Tuskowi na pozostawienie go na stanowisku. Wtedy PiS bedzie mógł powiedzieć: " Tusk chcial go odwołać, ale nie zdążył".
Minusem dla PiSu bedzie to że straci wpływ na CBA, które z nowym szefem moze zacznie dobierac sie energiczniej do sympatyków opozycji.
W takim wypadku PiS bedzie atakowac Tuska za wyznaczenie nowego szefa CBA, obojetnie kto to będzie ( a nie bedzie to raczej ktoś związany z opozycją).
Przekonamy sie wkrótce, może dzisiaj.
Oceniam ze w tej walce nikomu nie chodzi o dobro Polski, to tylko słowa. Chodzi o władzę. Smutne to.


Komentarze
Pokaż komentarze