Przed nami wybory prezydenckie na Ukrainie. Moje przewidywania: w I turze wygrywa Janukowycz, druga jest Tymoszenko, trzeci – Jaceniuk, Juszczenko na dalszym miejscu.
W II turze wygrywa jednak Julia Tymoszenko (choć niczego nie wykluczam) , która uzyska glosy Jaceniuka, Juszczenki i tych którzy boja się prorosyjskiego Janukowycza.
Jeśli chodzi o nasze wybory, to będą już za niecały rok. Nie wiem kto będzie kandydował.
D. Tusk?Zapewne tak, ale głowy nie dam. Zdecyduje się, jeśli będzie przekonany o zwycięstwie.
L. Kaczyński? Jeśli jego brat dojdzie do wniosku ze klęska jest nieuchronna, L. Kaczyński może się wycofa(pisal o tym np. M. Janicki w ostatniej Polityce). Kolejna klęska Kaczynskich po wyborach w 2007, 2009 r. moglaby zakonczyć ich karierę w PiS. Pretekstem rezygnacji mógłby być stan zdrowia. PiS mogłoby w takim wypadku poprzeć jakiegoś intelektualistę typu Ryszarda Legutki czy zasłużonego Z. Romaszewskiego, J. Olszewskiego.
Kandydat SLD?Tam nic nie wiadomo. Szukają. Poza tym moze tam dojsc do przewrotu.
A. Olechowski?Najpierw musi wyjaśnić się sprawa z SD, gdzie Piskorski jest w opałach.
Polska Plus? Ktoś typu Płażyńskiego, ale czy będzie miał szanse na wygraną?
Poza tym wystartują: M. Jurek, ktoś z PSL, A. Lepper itd. ale oni będą raczej tłem dla głównych kandydatów. Decydująca walka rozegra się wg mnie między PO a PiS, ktoś pokroju Olechowskiego czy Cimoszewicza ma pewną, niewielką szanse wejść do drugiej tury, przy bardzo sprzyjających okolicznościach. Przy czym wcale nie wiadomo, czy zmierzą sie Tusk z Kaczyńskim, moga to być np. B. Komorowski z R. Legutką.


Komentarze
Pokaż komentarze