Prof. Nałęcz ma byc kandydatem Socjaldemokracji Polskiej i Partii Demokratycznej na prezydenta Polski.
Przy całej mojej sympatii dla tego zacnego polityka, nie spodziewam sie, by jego udzial wplynąl znacząco na wybory w 2010 r. Mysle ze zdobycie 10% głosów w I turze to byłby oszalamiający sukces, a 5 % to porządny wynik. Trudno przypuscić, zeby SLD go poparło.
Tym niemniej odnotowuję ten fakt, bo polityka polska nie ogranicza sie tylko do PO, PiS i SLD.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)