Przedłużająca się choroba Lecha Kaczyńskiego oraz brutalny zamach na Silvio Berlusconiegokażą nam pamiętać, ze politycy też są ludźmi. Żeby być politykiem trzeba mieć pewne predyspozycje, więc nie każdy się nadaje na polityka (dotyczy to zresztą wielu zawodów). Tym niemniej politycy to nie postacie z gry komputerowej czy bohaterowie filmów akcji – też chorują, starzeją się, mają wypadki, w końcu , jak wszyscy -umierają (nawiasem mówiac, przypominaja bohaterow telenowel - codziennie goszczą na ekranach telewizorów, od lat te same twarze i ciagle wpadaja w jakieś nowe , niesamowite kłopoty).
Mówiąc o naszym podwórku – kto wie, czy problemy zdrowotne Lecha Kaczyńskiego nie zmuszą PiS –u do zmiany kandydata na prezydenta? Jak widać, nawet misterne plany polityczne mogą się nie udać z powodu nieprzewidzianych wydarzeń.
Kto wówczas byłby kandydatem PiS? Jeśli nie Jarosław Kaczyński, to albo ktoś z jego najbliższego otoczenia, albo jakiś autorytet spoza partii, który nie mógłby zagrozić pozycji obecnego prezesa (np. Ryszard Legutko).
Obecny prezydent ma wg mnie małe szanse na reelekcję, ale bardzo zły stan zdrowia zmniejszyłby jej niemal do zera.
Oczywiście życzę każdemu dużo zdrowia, niezależnie czy popieram go jako polityka, czy nie.
PS Czytam „Czas wrzeszczących staruszków” Rafała Ziemkiewicza –wciągająca lektura. Dopiero teraz wpadła mi w ręce. Ciekawy jest opis kariery i osobowości Jarosława Kaczyńskiego. Polecam wszystkim zainteresowanym polityką.


Komentarze
Pokaż komentarze