W dwudziestoletniej historii III RP przewinęło sie wielu polityków - prezydentów, marszałków, premierów, ministrów, posłow itd
O niewielu mozna powiedziec, ze odnieśli osobisty sukces, tzn. utrzymali się przy władzy przez dłuzszy czas.
Wg mnie trzeba tu wymienic: Aleksandra Kwaśniewskiego i Jerzego Buzka.
Pierszy był prezydentem przez dwie kadencje, co nikomu innemu sie jeszcze nie udalo. Drugi, jako jedyny był premierem przez pełne cztery lata, nastepnie dwa razy odniósł olbrzymi sukces w eurowyborach, a ostatnio zostal przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.
Trzecim moze zostac albo Donald Tusk, albo Lech Kaczyński,zależnie od wyniku wyborów prezydenckich.
Jelsi wygra pierwszy, bedzie pierwszym politykiem ktory wygrał wybory prez. jako urzedujący premier. Wówczas prawdopodobnie utrzyma sie u wladzy w sumie 8 lat (2007-2010 jako premier i 2010-2015 jako prezydent), a może dlużej.
Jesli wygra drugi - powtórzy sukces Aleksandra Kwaśniewskiego i zapewne doda skrzydeł PiS-owi.
Za polityka sukcesu mozna będzie uznac takze kogoś, kto powtórnie zostanie premierem- tu teoretyczne szanse mają Jarosław Kaczyński i ew. Donald Tusk.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)