Chao Le Chao Le
66
BLOG

PiS -partia z wyższej półki

Chao Le Chao Le Polityka Obserwuj notkę 45

Muszę przyznać, ze jestem oburzony tym, co PO robi w komisji śledczej ds. afery hazardowej. Chodzi im nie o wyjaśnienie tej afery, ale o skierowanie jej na boczne tory i skompromitowanie opozycji.

 

Jest to tym bardziej oburzające, gdy pamięta się jak zachowało się  PiS po śmierci Barbary Blidy. Premier Jarosław Kaczyński od razu oświadczył, ze nie ma nic do ukrycia i natychmiast zgodził się na powstanie komisji śledczej. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podobnie – uznał, że wyjaśnienie tej sprawy jest ważniejsze niż ewentualny uszczerbek na wizerunku jego rządu.  Cytuję: „Prawda jest tu najważniejsza. Niech społeczeństwo pozna kulisy tej sprawy i samo oceni czy popełniliśmy jakieś błędy. Zawsze staraliśmy się postępować zgodnie z prawem i w interesie państwa,  ale nikt nie jest bez grzechu. Komisja śledcza oddali  podejrzenia , że ktoś chce  tuszować tę sprawę”. 

 

PiS oddało przewodnictwo komisji opozycji. Wszyscy pamiętamy, ze komisja szybko wzięła się do pracy. Obserwatorzy polityki nie mogli wyjść ze zdziwienia, jak aktywni byli posłowie PiS w czasie prac. Rzucało się w oczy, ze ich celem jest wyłącznie dotarcie do prawdy, a w żaden sposób nie chcieli chronić swoich ludzi. Pamiętamy jak dociekliwie przesłuchiwali Premiera Kaczyńskiego, ministra Ziobrę i Kaczmarka, szefa ABW i innych urzędników. Przesłuchiwani najbardziej - o dziwo – bali się pytań posłów PiS, którzy sprawnie i bezwzględnie wykazywali sprzeczności, luki i półprawdy w zeznaniach ludzi władzy.

Sprawa została szybko wyjaśniona, co postawiło PO i SLD w trudnym położeniu. Nie mogli oskarżać PiS o blokowanie dojścia do prawdy. Z drugiej strony wyszło na jaw, ze nie wszystkie procedury zostały dochowane, a także ujawniono polityczne naciski na prokuratorów.

 

Gdy pytano pisowskich członków komisji, dlaczego nie próbowali tamować prac komisji, dlaczego nie chcieli ochraniać swojego premiera i ludzi ze swojego obozu, ci odpowiadali:
Przecież my jesteśmy posłami partii o nazwie „Prawo i Sprawiedliwość”. Jak moglibyśmy spojrzeć sobie w twarz w lustrze, gdybyśmy nie traktowali tych słów poważnie? Dla nas nie jest istotne, czy ktoś jest z PiS, z PO czy z innej partii. My chcemy dojść do prawdy, eliminować patologie władzy,  pracujemy przede wszystkim dla Polski, a interesy partyjne są na dalszym miejscu”. 

 

Można nie lubić Pis-u, ale trzeba przyznać, ze dzięki takiemu zachowaniu jest to partia ludzi „z wyższej półki”.

 

Jakże żałośnie na tym tle wyglądają posłowie PO, którzy zrobili z komisji śledczej wręcz pośmiewisko! Ich arogancja, bufonada są niewiarygodne.  Nic dziwnego, że PiS prowadzi w sondażach i zapewne miażdżąco wygra kolejne wybory, a PO zniknie, podobnie jak AWS.

 

Chao Le
O mnie Chao Le

PRL wytrzymała ze mną tylko kilkanaście lat. Po oddaniu przeze mnie głosu w wyborach w 2007 r. upadła "IV RP". Karta wyborcza to potężna broń..

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (45)

Inne tematy w dziale Polityka