Troche mnie dziwi, że tak mało jest notek na Salonie o tym wydarzeniu, a chodzi o drugie czy trzecie miasto w Polsce pod względem liczby mieszkańców ( gdzies slyszalem ze Kraków przegonił Łódź, ale nie chce mi sie teraz tego sprawdzać). Ciekawa notka Krzysztofa Leskiego, dla mnie trochę zaskakująca, bo dosyć przychylna odwołanemu prezydentowi.
Strategia polegajaca na namawianiu do zostania w domu nie udala sie, frekwencja zostala osiągnieta. O przekroczeniu progu zdecydowalo ok. 10 000 osób, czyli dosyc niewiele.
Olsztyn, Częstochowa, teraz Łódź -ostatnio zdarzaja sie odwolania prezydentów miast w referendach, co moim zdaniem dobrze swiadczy o zainteresowaniu ludzi sprawami lokalnymi.
Zarzuty wobec lokalnej wladzy moga byc niesprawiedliwe, zapewne dotyczą czasem spraw, na ktore prezydent miasta nie ma wplywu. Tak bywa, wyborcy nie musza się tlumaczyc, dlaczego chcą odwołac prezydenta. Nie mieszkam w Łodzi, więc moge oceniac jej prezydenta tylko na podstawie wiadomości z mediów, a tych było sporo...
Ciekawe czy Jerzy Kropiwnicki bedzie startowac w wyborach samorządowych jesienią ( moze znowu na prezydenta), czy odejdzie z polityki, czy moze sprobuje szczęscia w wyborach parlamentarnych?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)