Jakkolwiek wybory sie skończą, będzie ciekawie. Jeśli wygra Komorowski, PO dostanie prawie pelnię wladzy na rok albo dluzej. Jak zniesie to PiS? z drugiej strony PO moze zatonąć po roku swoich rzadów, bo nie będzie miala wymówki, ze zły prezydent wetuje potrzebne reformy.
Jesli wygra Kaczyński, PO znajdzie sie w kłopocie, ale takze PiS -potrzebny bedzie nowy prezes partii. Jak prezydent kaczyński chcialby to rozegrac? Wstawic kogos absolutnie zaufanego czy pozwolic na swobodny wybór nowego prezesa? Raczej to pierwsze.
Przed wyborami, ktore zapewne bedą w 2011 r, wiele może się zdarzyć - mogą powstac nowe partie, moze dojść do rozłamów. Jezeli jednak tak się nie stanie, to obstawiam, że po 2011 będzie rządzić koalicja, w ktorej będą PO i SLD.
Trudno wyobrazić mi sobie koalicję PiS-SLD, predzej PiS-PSL, ale watpię, żeby miały większosc w Sejmie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)