Co za emocje! W nocy wydawało sie przez pewien czas, ze prezes PiS wygra. Na szczęście tak się nie stało.
Jestem bardzo zadowolony – mój kandydat wygrał. W pierwszej turze nie głosowałem na niego, ale w drugiej nie miałem żadnych wahań. Jego przeciwnik okazał się bardzo silny, wspierali go nawet niektórzy biskupi. Tym bardziej cieszy taka wygrana po zaciętej walce.
PO słabnie, ale jeszcze tym razem udało się wygrać.Teraz ma pełnię władzy, nie może już się wykręcać od odpowiedzialności. Jeśli nie sprosta, przegra.
Jednak nawet jeśli PiS dojdzie do władzy po wyborach parlamentarnych, Prezydent będzie przeciwwagą dla rządu i nie pozwoli im zagarnąć całej władzy.
Czytałem w Polityce, ze podobno Tusk myśli o wcześniejszych wyborach parlamentanych jesienią tego roku. Możliwe, że już za chwilę znowu będziemy mieli wielkie polityczne emocje.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)