Gdyby nie wypadek pod Smoleńskiem, wczoraj (3 października) byłyby wybory prezydenckie.
A wybory były, ale w Brazylii - Dilma Rousseff prowadzi po I turze, ma ok. 47% głosów.
A tu ciekawa analiza dot. nowej partii Janusza Palikota.
http://fakty.interia.pl/felietony/walenciak/news/walenciak-ruch-palikota-odblokowuje-debate,1539731
Ja tego faceta oceniam bardzo negatywnie, ale kto wie, może jego dzialania to początek trzesienia ziemi w naszej polityce. Powstaje coś między SLD a PO, czekam, kiedy będzie rozłam w PiS.
Widać, że prezes PiS obraził się na swoich "liberałów' i robi wszystko, żeby to odczuli. Zabawne będzie, jeśli zmieni zdanie i za kilka miesięcy powie, że żartowal, a nastepnie pogoni np. Zbigniewa Ziobrę. W tej partii wszystko jest możliwe.


Komentarze
Pokaż komentarze