Same dwie posłanki wyrzucone z Pis wiele nie zdziałają, ale gdyby w jednej partii zebrali się:
Joanna Kluzik -Rostkowska, Elżbieta Jakubiak, Paweł Poncyliusz, Paweł Kowal, Jan Ołdakowski, Michał Kamiński, Adam Bielan, Marek Migalski, Rafał Dutkiewicz, Czesław Bielecki, Kazimierz Ujazdowski , Jarosław Sellin, Zyta Gilowska, a nawet Jan Rokita i Ludwik Dorn? Taki mini-POPIS.
Czy tacy ludzie mieliby problem, żeby ich partia przekroczyła 5-procentowy próg wyborczy?
Jesli by to dobrze rozegrali, do mediów wysyłali Marka Migalskiego czy Jana Rokitę, do strategii zatrudnili Ludwika Dorna czy Adama Bielana, a program wzięli od PiS, może z drobnymi modyfikacjami?
Ja uważam, że mieliby spore szanse.
Jeśli Joanna Kluzik –Rostkowska myśli o rzuceniu wyzwania dwóm największym partiom, to nie powinna od razu zakładać nowej partii, ale numery telefonów do Jana Rokity, Ludwika Dorna czy Adama Bielana powinna mieć w swojej komórce, bo mogą się przydać.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)