Chao Le Chao Le
694
BLOG

Wybór między mafią a sektą -wg Ziemkiewicza

Chao Le Chao Le Polityka Obserwuj notkę 2

http://www.rp.pl/artykul/597472_Ziemkiewicz--Radykalizm-niewybieralny-.html

 

Artykuł Rafała Ziemkiewicza jest dosyć celny.

 

Ciekawsze fragmenty:

 

Dość dawno temu ukułem publicystyczną formułę, iż wybór pomiędzy PO a PiS jest jak wybór pomiędzy mafią a sektą.

W części dotyczącej PiS rozpoznanie to zaczęło być potem powielane przez ludzi, z którymi zdecydowanie nie lubię się zgadzać. Mimo wszystko jednak muszę się przy swoim upierać.”

Mój komentarz: Słusznie, trzeba pisać to co się myśli. Jeżeli zgadzają się z tym ludzie, którzy mają zupełnie inne poglądy polityczne, to nic groźnego. Więcej - to może oznaczać, że w pewnych kwestiach ludzie z różnych nurtów politycznych zgadzają się ze sobą. A więc może teza, co do której panuje zgoda,  jest słuszna.

 

Nasza debata byłaby ciekawsza, gdyby ludzie więcej pisali szczerze, a nie bali się, ze jeśli piszą co myślą,  to stają w jednym szeregu z „agentami”, „wrogami”, czy „oszołomami”. Mniej partyjnej i ideologicznej dyscypliny, więcej odwagi!

Końcowy fragment artykułu:

„Zamiast więc zwracać się do wyborców, ich przekonywać – PiS zwraca się do własnego prezesa i licytuje w radykalizmie na jego użytek. Że w ten sposób nie pozyskuje, a może nawet traci wyborców? Przecież oni i tak nie mają dokąd pójść, powtórzenie sukcesu Orbana jest wobec kompromitacji Tuska pewne i oczywiste.

Nowa "odnowa"

Przebudzenie może być bardzo bolesne. Sekciarski kolaps PiS czyni bowiem realnym scenariusz zupełnie inny, w którym skompromitowaną PO odsunie od władzy… sama PO. Mało prawdopodobne? Tak samo mało prawdopodobne wydawało się opozycji, że PO nie "zużyje się w rządzeniu" do połowy kadencji, że wyjdzie cało z afery hazardowej, że wybuch narodowych emocji po katastrofie skończy się niczym.

Tymczasem instytucjonalna i medialna siła Platformy jest tak duża, a słabość opozycji tak dojmująca, iż bynajmniej nie jest niemożliwe powtórzenie ulubionego numeru nieboszczki PZPR, czyli "odnowy". Partia zmieni kierownictwo, wysyłając skompromitowanego genseka na jakąś zagraniczną synekurę, odetnie się od "błędów i wypaczeń",cokolwiek poluzuje na pewien czas śrubę nieprawomyślnym, uwzględni część postulatów "konstruktywnej" części opozycji, może nawet oddając jej parę stołków, i obieca, że teraz to już będzie rządzić dobrze – przy pianiach zachwytu mediów, że partia znalazła w sobie dość sił, aby dokonując samonaprawy, nadal skutecznie powstrzymywać zagrożenie ze strony elementów radykalnych i nieodpowiedzialnych.”

 

Nie można tego wykluczyć. Ale równie dobrze elektorat PO mógłby przepłynąć np. do PJN czy do jakiejś nowej partii. Już jeden senator z PO przeszedł do PJN, kto wie co będzie dalej…

 

 

 

 

Chao Le
O mnie Chao Le

PRL wytrzymała ze mną tylko kilkanaście lat. Po oddaniu przeze mnie głosu w wyborach w 2007 r. upadła "IV RP". Karta wyborcza to potężna broń..

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka