Od kilku dni przeglądam portale informacyjne i żyję tym co sie dzieje w Egipcie. Zawsze solidaryzuję sie z ludźmi, ktorzy walczą z dyktaturą, czy to na Ukrainie, w Birmie, Iranie czy Egipcie. Mam nadzieję ze tak jak w Tunezji, dyktator upadnie, ale obawiam sie, że skonczy sie jak w Pekinie na Tienanmen.
Swiat patrzy na wojnę Mubaraka z narodem. Oby satrapa odszedl jak najszybciej. Oby juz wiecej ludzie nie ginęli.
Zdaniem ekspertów decydujece bedzie stanowisko armii. Oby stanęła po stronie narodu.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)