http://www.guardian.co.uk/world/2012/jul/11/syria-ambassador-iraq-defected-opposition
http://www.reuters.com/article/2012/07/12/us-syria-crisis-idUSBRE8610SH20120712
Kolejny dygnitarz opuścił syryjskiego prezydenta -tym razem ambasador w Iraku. Zobaczymy , jak długo ten zbrodniczy reżim przetrwa, ale chyba mało kto przewiduje, że prezydent Assad się utrzyma u władzy.
Te dezercje opisuje sie jako koniec sojuszu rządzących Alawitów z częscią sunnitów - ambasador, jak i gen. Tlas, ktory uciekl wczesniej, sa sunnitami.
Przewiduję, że wojna zakonczy sie jak w Libii, tylko w Syrii wszystko trwa wolniej. Nie będzie porozumeinia pokojowego, bo opozycja nie zgodzi się, żeby Assad pozostał u władzy, a on nie po to zabijał przez 16 miesięcy, żeby dobrowolnie oddać władzę. Ale jakiegoś przewrotu nie można wykluczyć....
A w Libii odbyły sie pierwsze w historii wolne wybory. Na Twitterze entuzjazm Libijczyków, ktorzy pierwszy raz w zyciu poczuli, ze to oni wybiorą, kto bedzie rządził. Zobaczymy, jak to sie potoczy.


Komentarze
Pokaż komentarze