Czytalem o tej prowokacji wobec sędziegio z Gdańska.
Jesli nagranie jest prawdziwe, to oznacza , że ten sędzia nie nadaje sie na to stanowisko. Sędzia nie może przyjmowac sugestii od osob trzecich ani spelniać życzeń władzy. Na tym wlasnie polega niezależność, to nie tylko prawo, to obowiązek.
Afera nie obciąza bezposrednio PO (chyba że wyplyną jakies nowe fakty albo o czymś nie wiem), ale niewątpliwie , jako odprysk afery Amberr Gold, nie służy rządowi.
Co do faktu samej prowokacji-nie widzę tu nic specjalnie nagannego. To nie organy panstwa zastawily pulapkę na obywatela, tylko dziennikarze (chyba że jak, wspomnailem, okaze sie inaczej) Jesli dzięki temu ujawniono stronniczość sedziego, to dobrze. Gdyby sędzia zachował się w porządku, to afery by nie było.
(Podobnie bylo, gdy dziennikarz poprosil ministra rolnictwa w rzadzie PiS- K. Jurgiela - o limuzynę dla o. Rydzyka -to minister niewlasciwie sie zachowal, a nie dziennikarz.)
Jeśli w tym tempie będą pojawiać sie afery, to Donald Tusk nie dotrwa do konca tej kadencji jako premier.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)