Ktory z dzisiejszych wodzów: Donald Tusk czy Jarosław Kaczyński dluzej utrzyma sie jako szef swojej partii i jako wazny gracz w polityce? Wbrew pozorom trudno powiedzieć. Tusk jest u szczytu swej kariery, a Kaczyński chyba juz odchodzi na boczny tor, ale to moga być pozory.
PIS jescze moze wrocic do wladzy, jelsi wejdzie z kims w koalicję. a Tusk moze odejsc szybciej niz sie nam wydaje, jak Miller.
Ostatnie wiesci o odchodzeniu posłów i dzalaczy z PiSu mnie cieszą, a mam nadzieje ze ten proces bedzie kontynuowany. W przypadku ugruntowywania sie przekonania w PISie, ze nie wygraja, konflikty moga sie nasilac. Mojzesowicz moze odejdzie.
Zobaczymy co bedzie w 2010 i 2011 r. - ilu poslow zostanie w PiS? a ilu w PO?
W normalnej partii, jest szef jest obciążeniem, to sie go wymienia. Czy w przypadku klęski PIS odsunie wodza? Czy będa mieli odwagę? Bo nie wierzę w to , ze wódz sam dobrowolnie odejdzie.
Móglby ewentualnie np. mianowac "malowanego" szefa, typu G. Gęsicka czy A. Lipiński , a dla siebie zachowac faktyczną wladzę.


Komentarze
Pokaż komentarze