obiektywnie.com.pl obiektywnie.com.pl
440
BLOG

Lemingi wiedzą co w trawie piszczy

obiektywnie.com.pl obiektywnie.com.pl Polityka Obserwuj notkę 0

Lemingi wiedzą, że obecna władza to nie jest zwykły rząd. Gdzieś w środku czują, że obecny system (nie tylko ustrój, ale także mentalność rządzących) jest głęboko zakorzeniony w zbrodniczej komunie. Ich działanie motywuje strach i to trzeba właśnie zmienić

Jakiś czas temu pokazałem pewnemu znajomemu jeden z portali społeczności blogerów. Znajomy to zatwardziały leming. Zderzył się ów znajomy z treściami niepochlebnymi wobec władzy i bardzo mu się to nie spodobało. Powiedział, że nie będzie czytał tego portalu, bo portal jest niechętny wobec władzy. Tak powiedział młody człowiek- wykształcony i nieźle sytuowany materialnie jak na młodego człowieka. Następnie poprosił o treści krytyczne wobec PiS- taka treść to (jak mniemam) wyznacznik wiarygodności portalu. No i pokazałem temu człowiekowi te treści, typowe treścipisane przez członków sekty Antypisa – pełne wulgaryzmów, pogardy, podłych insynuacji itd.- coś takiego jak twórczość Lisa i Kuźniara. To chyba nie było dla niego zabawne. Zabawne jednak było dla niego zachowanie tłumu modlącego się na Krakowskim Przedmieściu. Nabijał się z tych ludzi w rytmie modnego w świecie „tu i teraz”  utworu „Gdzie jest krzyż?”.

 

Nie byłem pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu w 2010 roku, ale nie było dla mnie nic złego  w tym, że dziesiątki tysięcy ludzi spontanicznie zbierały się tam, pogrążone w modlitwie. To była postawa akceptowalna i jak najbardziej normalna a nie przejaw patologii i skrzywienia psychicznego. Natomiast znajomy śmiał się z tego „ciemnogrodu” bo wiedział, że można. Było na to ogólne przyzwolenie od wiodących mediów, od autorytetów ze świata nauki, które często przed tytułem doktorskim miały tytuł TW, od polityków liberalnej Platformy i lewicy. Plucie na ludzi i sikanie do zniczy nie było karalne a wręcz spotykało się z głośnym aplauzem i hurraoptymistycznymi „stwierdzeniami” salonu, że naród wyzwala się z zaściankowej martyrologii okraszonej zabobonnym katolicyzmem. Przykład szedł z samej góry. A skąd może iść jaśniejsze światło jak nie od beneficjentów i utrwalaczy III RP, którzy mają władze, pieniądze, media i w dodatku są europejscy i nowocześni ? Wiadomo, że każdy kto myśli inaczej,  skazuje się na intelektualną banicję, nie ma wstępu na imprezy z motywem przewodnim „Gdzie jest Krzyż?”.

 

Lemingi wiedzą, że obecna władza to nie jest zwykły rząd. Nawet one! Gdzieś w środku czują, że obecny system (nie tylko ustrój, ale także mentalność rządzących) jest głęboko zakorzeniony w zbrodniczej komunie. Czują, że z tą władzą lepiej nie zadzierać, bo łatwo o wykluczenie z biznesu, z postmodernistycznego lifestyle’u i wypadnięcie z grona „fajnych Polaków”. Dlatego aby utrzymać się w tym gronie trzeba koniecznie uważać drugą stronę za ciemnogród i nawet nie próbować z nią dyskutować, tylko dezawuować jej wypowiedzi za pomocą gotowych kalek z TV i mainstreamowej prasy i Internetu, takich jak określenia: „dewianci psychiczni”, „mohery bez szkoły”,” plebs”, „ciemnota”  itd. A że tą ciemną stronę Polski często reprezentują ludzie dobrze i bardzo dobrze wykształceni to…

 

to niiiic…

 

Lemingi to bardzo płochliwe zwierzątka- kierują się instynktami i doskonale wiedzą kogo się bać. Ich motywacją do działania, lub niedziałania często jest strach. I to trzeba własnie zmienić.

 

Kogo się bać wie także tow. Miller z SLD.

 

On nie jest lemingiem, to szczwany lis, który zjadł zęby na politycznych gierkach w tym podlizywaniu się tu gdzie trzeba. Wie, że ze swoimi mocodawcami trzeba z szacunkiem. Dziś powiedział, że z Rosjanami trzeba ostrożnie w sprawie wraku. "Lepiej nie negocjować z nimi w świetle kamer, a w zaciszu gabinetów żeby nie czuli się naciskani." On musi tak mówić. Gdyby nie mówił, to zaraz pojawiłyby się kompromitujące nagrania i masa nieprzychylnych  opinii i gierek spin doctorów na rzecz jakiejś innej staro- systemowej  formacji z wykorzystaniem nowo-utworzonego, negatywnego wizerunku jego nielojalnej osoby.

 

Polska nie zmieni się wtedy, gdy wymrą postkomunistyczne dinozaury (mowa nienawiści), bo jak widać chore myślenie przechodzi z pokolenia na pokolenie i może je przejąć każdy, niezależnie od poziomu wykształcenia.

 

Trzeba rozmawiać z lemingami spokojnie, na pewno nie ich językiem. Trzeba obniżać w nich poziom strachu i rozbudzać narodowego ducha. Trzeba powiedzieć im, że ten system (nie tylko ustrój, system to ludzie) da się zmienić na lepsze, że strach jest ich największym wrogiem i największym sprzymierzeńcem obecnego betonu.

 

Nie z każdym się da rozmawiać, ale z każdym trzeba przynajmniej spróbować.

AS

http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/lemingi-wiedza-co-w-trawie-piszczy.html

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka