I co tu pisać, skoro dziennikarze za odpadnięcie Rakowa winią jego defensywę? A ofensywa, co - genialna? W Rakowie najbardziej widoczny (bo środka pola to tam od dawna nie ma) był brak Jonatana Brauna Brunesa, którego Emreli, Francuz od czasomierzy i cała masa zawodników Rakowa wałęsających się pod bramką Hajduka nie była w stanie zastąpić. Hajduk zagra w LK, bo był nie tyle lepszy od Rakowa, co bardziej ucywilizowany i w związku z tym wiedział, w przeciwieństwie do gospodarzy, o co w tym chodzi.
Górnik to odrębna historia, historia podparta szeregiem "budujących" przykładów zaprezentowanych przez Szanownego @gzewa. Zdajemy sobie sprawę, że Monaco (nawet w fazie przebudowy) było poza zasięgiem Górnika, ale dwa poprzednie kluby, których nazwy zaczynają się od litery "F" wymagały lepszego zorganizowania, innej taktyki, nieco większego zaangażowania i pomyślunku. "Weszło" kozła ofiarnego znalazło w bramkarzu zabrzan, ja w skrócie meczu domowego zauważyłem, że bramki w sumie były do wyjęcia, ale widać duo Gasparik & Podolski uważało zgoła inaczej. Przykre, że pierwszy kontakt wicemistrza Polski z eliminacjami LM skończył się na niczym, poza tym że po wielu latach na Roosevelta nieco powiało Europą.
Jagiellonia - tu bezdyskusyjne gratulacje za awans do LE, mogła być jak poprzednio LK i tak nikt by specjalnie nie narzekał. Skład Jagi wymaga pewnego przewietrzenia, choć budowany jest perspektywicznie i rozsądnie, natomiast duet Prelec & Agbonifo może pomóc zapomnieć o Pululu.
Lech - szkoda, że nie wygrał w Szwajcarii (punkciki), ale przede wszystkim szkoda, że w rewanżu z Aarhus zagrał jak ostatni dziad. LM była stosunkowo niedaleko, trzeba było tylko "trochę" bardziej chcieć. "Umieć" to niby Lech potrafi, ale równie dobrze potrafi w absolutnie nieoczekiwanym momencie zdefekować w spodenki. I tak to mamy dwa kluby w LE, natomiast Czesi Slavię w LM, Spartę i Viktorię Pilzno w LE oraz Jablonec w LK. Cóż - dla nas to nadal sufit i bardzo ciężko będzie naszym dwu rodzynkom coś ponad Czechów punktowo wycisnąć.
Dziś na Łazienkowskiej mecz ze Śląskiem i przy okazji benefis Artura Jędrzejczyka, NAJBARDZIEJ UTYTUŁOWANEGO PIŁKARZA LEGII, która to po poprzednim sezonie, ot tak, lekką ręką BEZ MECZU POŻEGNALNEGO - pozbyła się swego najstarszego zawodnika i człowieka, który od lat zarządzał szatnią i przy okazji był jednym z najwaleczniejszych piłkarzy na Ł3. Niesmak był tak powszechny, że włodarze Legii w końcu doszli do jedynego wniosku, że taka decyzja to żenada i wiocha. Jędza ma swoje wady, ale z reguły nigdy nie przechodził koło meczu, a trzy bramki w towarzyskim meczu p-ko Arsenalowi przeszły do historii.
Twarzą V Kolejki zostaje Ajdin Hasic - dał Cracovii zwycięstwo w meczu z Wieczystą. Myślałem o Bartoszu Nowaku, ale - patrz pucharowy występ GKS - jest to piłkarz dość jednostronny i fetowany w myśl powiedzenia "Na bezrybiu i rak ryba".
W tej Kolejce kilka ciekawie zapowiadających się meczy - "benefis" Jędzy, kolejne "małe" derby Krakowa, spotkanie Rakowa z Jagą, najbardziej zbliżone do prawdziwych derby Górnego Śląska i ciekawie zapowiadający się mecz MP w "sercu Łodzi".
Zestaw Par VI Kolejki Ekstraklasy
Wisła Płock - Korona Kielce
Legia - Śląsk
Radomiak - Cracovia
Motor - Piast
Wisła Kraków - Wieczysta
Zagłębie - Pogoń
Raków - Jagiellonia
Górnik - GKS
Widzew - Lech
Raków - Górnik (przełożony mecz V Kolejki 03.09)
Lech - Jagiellonia (przełożony mecz V Kolejki 03.09)
SZANOWNĄ MODERACJĘ pozdrawiam jak co Kolejkę szczerze i serdecznie, uprzejmie prosząc o "Ekstraklasę", a może i "SG".
Wszystkich, Którzy tu zaglądają i zaznaczają swą miła obecność również pozdrawiam i życzę miłego weekendu, po którym będzie kolejna rocznica napaści Niemiec na Polskę, która zastanie mnie w podupadającym kraju ówczesnego agresora. Po drodze Praha i jej knedliki.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)