Co wiemy na pewno?
Wiemy, że żadne z urgupowań które rządziło od 1989 roku nie dostało mandatu do rządzenia na drugą z rzędu kadencję.
Jarosław Kaczyński też zapewne to wie.
Wiemy, że w Polsce jest mnóstwo do zrobienia / naprawy. PiS nie ma większości w parlamencie, przystawki są zbyt słabe, chwiejne i zapatrzone we własne partykularne interesy. Praktycznie nie do utrzymania na dłuższą metę choć przydatne do celów doraźnych.
Coś z tym trzeba zrobić. Wybory to wielka loteria, nie można ryzykować nie będąc pewnym wyniku. Przekonała sie o tym Unia Demokratyczna w 1993 roku. Co?
Wybory.
Ale bez głosowania :)
Jak?
A na półmetku kadencji rozpirzamy to co było przez dotychczasowe dwa lata i robimy to, co miało być od początku - czyli POPiS. Całkiem nowy rząd, całkiem nowy kurs, całkiem nowa jakość. Tylko ludzie ci sami - ale wyborcom i mediom co to za różnica?
No ale to political fiction biorąc pod uwagę w jakiej roli obsadzony był Tusk w "Nocnej Zmianie"...


Komentarze
Pokaż komentarze (12)