Dwa lata.
Dwa lata prokuraturę żelazną ręką trzymał Zbigniew Ziobro i dwa lata prokuratura miażdżona tym uściskiem prowadziła sprawę za sprawą, śledczy z czerwonymi, spuchniętymi od niewyspania oczami i czując na karku oddech zaufanych Ziobry, oprawców z bronią gotową do strzału wertowali kolejne materiały, zlecali kolejne zatrzymania i przesłuchiwali, kompletowali opasłe tomiska akt niczym księgowi z towarzystwa ubezpieczeniowego Crimson którzy po latach upokorzeń i krzywd doczekali wreszcie upragnionej wolności:
http://www.youtube.com/watch?v=KX61PUZ3xkI
Tak jak i na powyższym tak i w prokuraturze zawrzało - prokuratorzy pozbywszy się ciemiężycieli jęli dokumentować czas krzywd i upokorzeń o czym donosi strona dziennik.pl. Nadejście nowej władzy spowodowało, iż zaczęto zbierać wszelkie materiały mogące dowodzić, iż Zbigniew Ziobro naciskami usiłował wykorzystywać śledczych do politycznych rozgrywek. To ważne, bo brak takiego dowodu może spowodować różne domysły nowych przełożonych czego z pewnością prokuratorzy by nie chcieli...
Jeśli o mnie chodzi - po lekturze tekstu z Dziennika doszedłem do wniosku że prokuratura jest apolityczna. W każdym razie jeśli chodzi o lizusostwo - stuprocentowo...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)