Redaktor Warzecha napisał na swoim blogu ocenę Powstania Styczniowego wywołując jak zwykle przy takich okazjach kolejną szeroką dyskusję.
http://lukaszwarzecha.salon24.pl/57853,index.html
Na temat mojego stosunku do tego rodzaju zrywów wypowiadałem się w komentarzach do wpisów, teraz chciałbym napisać dwa słowa o tym, co zwykło się nazywać "osądem historii". Cóż to takiego jest ów osąd historii?
Ano nic innego, jak spojrzenie z perspektywy czasu - co uczynił red. Warzecha.
Następne pokolenia dysponując wiedzą na temat wydarzeń i ich następstw formułują swoją opinię na ich temat, oceniają posunięcia, ich cele i metody jakimi posłużono się do osiągnięcia owych celów i w rezultacie weryfikują bohaterów, nieudaczników i zdrajców. To jest właśnie osąd historii. Z pewnością dziś wiemy więcej niż na przełomie 1862 i 1863 roku wiedział generał Mierosławski, z pewnością dzisiejsze analizy są chłodniejsze niż gorączkowe decyzje, jakie w obliczu ówczesnych realiów podejmowano (wówczas chłodne podejście do tematu zapewne uniemożliwiło by wydanie rozkazu rozpoczęcia powstania), wiele osób zgodzi się, że podlinkowany tekst redaktora Warzechy który wywołał taką burzę można uznać za tekst cyniczny ale moim zdaniem właśnie na tym to polega.
Ocena nie zawsze jest pochlebna. Nie może być.
Ostra, merytoryczna krytyka jest potrzebna choćby po to aby nie hodować świętych krów. Ludzie nie wszystko w życiu robią dobrze, sztuczka polega na tym, aby z niepowodzeń ciągnąc wnioski i nie popełniać tych samych błędów - bo to dopiero jest głupota, dlatego traktujmy artykuł Łukasza Warzechy jako swego rodzaju memento i szpileczkę nakłuwającą balon narodowej pychy. Niech historia sądzi. Bo parafrazując Suworowa historia ma zawsze rację. Ona jest zawsze jest po stronie tych, co odnoszą sukcesy. Jeśli będziesz postępować zgodnie z regułami i przegrasz, będziesz oskarżony o dogmatyczne stosowanie reguł. Jeżeli odniesiesz sukces, wszyscy cię poprą i wszystko ci wybaczą, łącznie z naruszaniem elementarnych zasad. Bo zwycięzcy mają zawsze rację...


Komentarze
Pokaż komentarze (13)