I oto media doniosły tryumfalnie: Lepper i Łyżwiński zostali oficjalnie oskarżeni. Obydwaj za "pracę za seks", Łyżwiński dodatkowo za gwałt. Na temat gwałtu nie wiem nic więc się nie wypowiadam, skupię się na tym od czego cala sprawa się zaczęła: Od pani Anety Krawczyk. Otóż jak przed rokiem doniosła Wyborcza pani Aneta Krawczyk zawarła z posłami Samoobrony intratną umowę: Ona im od czasu do czasu wydzierżawi swe wątpliwe "wdzięki" a oni w zamian za to zatrudnią ją w biurze poselskim Samoobrony. Kariera pani Krawczyk godna była bajki o Kopciuszku - skromna krawcowa z Radomska została najpierw dyrektorem biura poselskiego Łyżwińskiego w Tomaszowie Mazowieckim a w 2002 roku wystartowała w wyborach samorządowych i uzyskała 14 030 głosów - najwięcej w swoim okręgu wyborczym. Niestety, drugi raz ten numer nie przeszedł - w wyborach samorządowych 2006 Krawczyk przegrała z Jackiem Popeckim i musiała pogodzić się z utratą mandatu radnej.
Ano właśnie - ale czy się pogodziła?
4 grudnia 2006 Wyborcza opublikowała tekst pt. "Praca za seks": http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3767928.html A wynika z niego ni mniej ni więcej tylko to, że pani Krawczyk DOKŁADNIE wiedziała (od koleżanki która zrezygnowała z pracy u Łyżwińskiego) po co ma się z posłami Samoobrony spotkać. I wybrała się na to spotkanie a następnie przyjęła złożoną jej propozycję. Było to w okolicach przełomu lat 2001 i 2002. W międzyczasie jak pisałem została radną i urodziła dziecko którego ojcem okazał się NIE być ani Lepper, ani Łyżwiński ani nawet mąż pani Krawczyk co dowodzi, iż nie należy ona do odludków, ale najciekawsze jest coś innego: Mianowicie Krawczyk przepytywana przez bodaj Sekielskich i Morozowskich powiedziała, że Jacek Popecki, a więc człowiek z którym jak wspominałem przegrała w wyborach samorządowych w 2006 aplikował jej końskie dawki oksytocyny celem wywołania poronienia. Tak się składa, że takie działanie jest w Polsce przestępstwem i w przypadku skazania Popeckiego za usiłowanie wywołania poronienia jego mandat przypadłby w udziale zdobywcy drugiego miejsca w wyborach samorządowych - Anecie Krawczyk.
Wracając do Łyżwińskiego - jestem coraz bardziej zniesmaczony polskim wymiarem sprawiedliwości i o ile samą Samoobronę uważam za twór służb, o czym pisałem kilka wpisów wstecz to sprawa Łyżwińskiego jest wręcz skandaliczna: Od kiedy w Polsce karalne jest korzystanie z usług prostytutki? I od kiedy robi różnicę w jakiej formie klient się z prostytutką rozlicza? Przypominam: Pani Krawczyk nikt do niczego nie przymuszał, OD SAMEGO POCZĄTKU wiedziała na jaki wózek wsiada. Jej żale po utracie mandatu radnej podłe a świadectwo KOMPLETNIE niewiarygodne. Dla mnie jest to Jarucka II a cała sprawa może świadczyć o tym, że Lepper utracił poparcie tych, którzy nie pozwolili wsadzić go za kraty po np. Świecku. A jeśli w sprawie zapadnie wyrok skazujący Leppera i Łyżwińskiego będę tego już pewien.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)