W każdym normalnym Państwie głosowanie nad wotum zaufania, dla takiego kogoś, jak Minister Grabarczyk było by wielkim nieporozumieniem. W ogóle by się nie odbyło! Czemu? Bo w każdym normalnym Państwie taki minister byłby już dawno odwołany przez urzędującego Premiera! Jednak nie w Polsce. U nas to jest nie możliwe. Czemu? Odpowiedź jest prosta. Grabarczyk jest asem z rękawa.
Zapewne zostanie odwołany. Ale za wcześnie na to. Jeszcze trochę. Jeszcze chwilę wytrzymajmy. Do wyborów tyle zostało… A tuż przed wyborami gazety napiszą:
„Premier Donald Tusk odwołał Ministra Grabarczyka. Szef Rządu ocenił jego pracę źle i tym samym udowodnił, że nie będzie stosował żadnych pobłażliwych metod względem swoich ministrów. Niech żyje Donald Tusk…”
Panie Premierze. Pan ma dużo takich asów! Naprawdę. Niech Pan tak nie zwleka, bo nie zdąży Pan ich na stół wyłoży…


Komentarze
Pokaż komentarze (2)