P.T. P.T.
732
BLOG

Lis - Gembarowski Bis...

P.T. P.T. Polityka Obserwuj notkę 6

Niewielu już pamięta pewnie słynną debatę, która postawiła kropkę na „i” kończącym marzenia Mariana Krzaklewskiego o prezydenturze. I słynnego Pana Gembarowskiego. Sprzedawczyka, który za pieniądze pogrążył w sposób mało bezczelny i arogancki kandydata. I chociaż Gembarowicza telewizja wywaliła na zbity pysk, to cel został osiągnięty.

 

Kalkulując na chłodno, dokładnie podobnie, jak mniemam, miała wyglądać debata Jarosława Kaczyńskiego z/u Lisa. Podobny chamski styl, podobny brak profesjonalizmu. O ile Krzaklewski nie był zbyt rozgarniętym kandydatem, o tyle tym razem ten manewr się nie udał.

 

Takie zagrania są realnymi przesłankami do tego, aby dziennikarz, który tak postąpił mógł pakować manatki. Żadna poważna telewizja nie chciała by na takowego pana nawet … spojrzeć. Zatem stawiając na szwank swoją (nie opinię, bo ta już dawno nadszarpnięta była) ale posadę, pieniądze i wiążący się z tym prestiż, albo Pan Lis miał bardzo dobre zabezpieczenie, albo pewność, że „krzywda mu się nie stanie”.

 

Bo w normalnym państwie, bez względu, czy osiągnął zamierzony cel, czy też nie, byłby skończony, jako osoba publiczna.

 

„Tymczasem właśnie brak obiektywizmu w wydawanych przez niego programach wzbudził kontrowersje wokół jego kandydatury. Komisja przywołała sprawę wywiadu z 2000 r. z ówczesnym kandydatem na prezydenta Marianem Krzaklewskim, jaki przeprowadził w programie "Gość Jedynki" dziennikarz TVP Piotr Gembarowski. Program wywołał oburzenie. Między innymi Rada Etyki Mediów oceniła wówczas sposób prowadzenia wywiadu jako całkowicie nieprofesjonalny i naruszający zasady prawdy, obiektywizmu, szacunku i tolerancji. Borysiuk tlumaczyl się przed komisją brakiem kontaktu”.

 

Tekst zaczerpnięty z http://ludzie.wprost.pl/sylwetka/Tomasz-Borysiuk/ .

 

Tym razem zwierzchnicy mieli kontakt z prowadzącym. Słuchawka na uchu nie pozostawiła złudzeń. Zatem albo dokonał on samowolki, za którą powinien ponieść konsekwencji, albo to był z góry zaplanowany scenariusz. Tak, czy siak gdyby ten kraj zachował odrobinę dawno utraconej normalności Pan Lis byłby już skończony… przynajmniej jako dziennikarz.

 

P.T.
O mnie P.T.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka