„Podjąłem decyzję o kandydowaniu na szefa klubu - poinformował Leszek Miller. Swoją decyzję tłumaczył tym, że w SLD jest grupa osób, które chcą jego kandydatury, i że nie akceptuje tego, co dzieje się wokół partii.”
Ot ciekawostka. Taki spontaniczny gest. Na pewno cala partia będzie czuła dozgonną wdzięczność. Oto przyszedł jej wybawca. Doprawdy… brakuje jeszcze tylko, żeby Aleksander Kwaśniewski został partyjnym skarbnikiem…


Komentarze
Pokaż komentarze