W mediach mówi się o rozłamie/pęknięciu/podziale w PO, ma to wyglądać, tak że posunięcia Tuska nie mają aprobaty Schetyny, że są krytykowane, kwestionowane. Mówi się, że Schetyna stanowi opozycję w partii, ma swoje grono zwolenników, steruje pracami wiadomej komisji i generalnie, że jest alternatywnym w stosunku do Tuska ośrodkiem władzy w PO.
O Tusku wiemy wiele, znamy jego mentalność, sposób działania- wszystko to zostało przedyskutowane i skomentowane. Co do Schetyny istnieje stała sentencja "trzyma partię żelazną ręką".
Jak taka żelazna ręka, to i chyba taka sama osobowość. U człowieka wielka osobowość zdradza się jakoś w zachowaniu, sposobie mówienia, w powierzchowności, wyglądzie- we wszystkich tych cechach jednocześnie, lub choćby przynajmniej w jednej. Czy u Schetyny to widać?
-w mediach wypada kiepsko (poziom Gosiewski/Suski), raczej duka niż mówi, prosta składnia- jakby mógł odpowiadałby monosylabami. Wypowiedzi ma płytkie, banalne. Wyraźnie nie pasuje jemu udział w programach tv, jest nienaturalny, jakiś grymas na twarzy zamiast uśmiechu. Słabiutko w polemikach. Oceniając na podstawie występów w mediach jest zaprzeczeniem lidera:wycofany, bierny, wystraszony.
-zagadką jest jego wkład intelektualny w działalność/rozwój PO. Nigdy się nie wypowiadał szeroko na tematy programowe ( PO choć papierowy, program ma) zawsze krótko, niepewnie, w biegu. Próżno szukać w gazetach wywiadów ze Schetyną, ocen jego pracy, dyskusji z nim o funkcjonowaniu w polityce.
-stale wygląda na zmęczonego, jest taki "wymięty". Nie pamiętam rozmowy, przy której się by ożywił. Z pewnością nie wygląda na takiego jakim jego kreują.
W moim odczuciu u Schetyny to liderowanie i "żelazna ręka" musi objawiać się w jakiś zupełnie niekonwencjonalny sposób (ciekawe jaki?), albo to kompletna lipa. Jednym słowem facet nadaje się na lidera, ale konduktu pogrzebowego.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)