ez. ez.
131
BLOG

Bolszewizm niejedno ma imię

ez. ez. Polityka Obserwuj notkę 3

W internetach powstał fanpejdź zachęcający Polaków z Wilna do wzięcia sprawy w swoje ręce i zrobienia na Litwie „drugiego Donbasu”. Autorzy profilu przypominają różne antypolskie wystąpienia władz i ludności litewskiej a także przywołują konkretne dane makroekonomiczne mające uzasadnić lichość tego nadbałtyckiego państwa. Popadają przy tym w śmieszność, co w przypadku topornej rosyjskiej propagandy dziwić nie może. Profil bowiem na kilometr zajeżdża brzydkim zapachem spod putinowej pachy i albo jest dziełem miejscowej agentury wpływu albo rzeczników „panslawizmu”, czyli narodowej (etnicznej?) odmiany bolszewizmu. Na dobrą sprawę, to spójnik „albo” jest w poprzednim zdaniu niepotrzebny.

"Jestem żołnierzem i nie mogę patrzeć na to, co dzieje sie naszym rodakom!!! Litwa ( sztuczne państewko ), którego całe PKB jest równe jednem polskiemu miastu ( Warszawie ) nie ma prawa pozwolić sobie na żadną dyskryminacje naszych obywateli! Litwa musi w końcu wrócić w swoje granice! Ja tylko ubolewam nad tym, ze nasz rząd jeszcze nic z tym nie zrobił!" (pisownia oryginalna).

To jeden z komentarzy, którzy administratorzy strony uznali za godny upamiętnienia. W oczy rzuca się określenie Litwy mianem „sztucznego państewka”, co oczywiście zdarza się także naszym rodzimym „ruszającym na Kowno” patriotom jednak argumentacja jest już nie do końca moim zdaniem trafiona. Litwa ma niskie PKB, owszem, jednak wciąż wyższe na głowę mieszkańca niż w przypadku Polski. Stosując podobną logikę, co autor komentarza, można uzasadnić sztuczność państwa polskiego względem Rosji, której ogólne PKB jest o dwa tryliardy dolarów większe niż Polski. Zresztą, po co w ogóle cokolwiek uzasadniać, skoro wokół Rosji są same „sztuczne państwa”. Reszta powyższego komentarza spokojnie może odnosić się do chęci włączenia Litwy w obręb nowego Związku Radzieckiego, przepraszam, Związku Słowiańskiego.

Komicznych elementów tej internetowej inicjatywy jest więcej, poczynając od jej dwujęzycznej nazwy (zgadnijcie w jakim języku, oprócz polskiego jest napisana). Oprócz tego mamy także „newsy” Np. taki o tendencjach separatystycznych na Łotwie animowanych przez ludność zamieszkującą dawne Inflanty Polskie. Informacja ta pochodzi z portalu „xportal.pl”, którego redaktor naczelny walczył o „wolność Donbasu”.

Teraz będzie wyzwalał Wilno. Tylko po co i przede wszystkim dla kogo? Skoro wspiera Donbas i Noworosję (Word wciąż mi podkreśla tą nazwę na czerwono, tak jakbym napisał ją z błędem, dziwne), to pewnie sojusz z Rosją jest bliski jego pojmowaniu polskiego interesu narodowego i tu zmierzamy do istoty sprawy.

Tacy ludzie jak Bartosz Bekier to bowiem nikt inny jak duchowi spadkobiercy całej plejady polskich rzeczników zbliżenia się do Rosji. Tendencja ta przybierała różne formy ale zawsze chodziło w niej o nawiązanie „zdrowych” i „partnerskich” relacji z Rosją. Dziwnym trafem te relacje nigdy nie były ani zdrowe ani partnerskie a zawsze wyglądały jak, co trafnie opisał Rafał Ziemkiewicz, „żałosne wdzięczenie się bata do dupy”. To właśnie dzisiaj rzecznicy jakiejś poronionej idei panslawizmu chcą zrobić z Polski satelitę Rosji, bo niestety tak to zawsze w historii wyglądało: jest Rosja i cała reszta, z którą można robić co się chce gdy tylko carowi, pierwszemu sekretarzowi albo obecnie prezydentowi tudzież premierowi się zamarzy. Czy władca na Kremlu będzie miał do dyspozycji idiotów z wymalowanym sierpem i młotem na czole, czy też z pogańskimi znakami nurtu wszechsłowiańszczyzny, to będzie mu to, mówiąc prasłowiańskim językiem „wsio rawno”. Grunt, że każdy wie, kto jest ich „tatuśkiem”.

A może autorom fanpejdźu jednak chodzi o dobro Polaków na Litwie? Czy chcą dla nich tego samego, co Rosjanie dla swoich ziomków na wschodzie Ukrainy? Na pewno chcą powrotu Litwy do macierzy. Jednak gdzie dokładnie ta macierz się znajduje jest już tematem do dyskusji, w której ministra Ławrowa z pewnością nie będzie mogło zabraknąć.

ez.
O mnie ez.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka