Czasami ambicje są zbyt silne , a zdolności jednak małe. Co trzeba wiec robić? Szuka się w niemieckim internecie tekst, o którym ambitna 'dziennikarka' sadzi, ze mało kto go zna. Potem jedynie trzeba tłumaczyć, zmienić nagłówek i gotowy jest świetny artykuł. Pozostanie tylko zbierać laury.
Pani Joanna Mieszko-Wiórkiewicz, która o siebie twierdzi 'Jestem profesjonalistą sprawdzonym na rozmaitych dziennikarskich frontach od dziesięcioleci i nikt z Państwa nie będzie mnie uczył zawodu.' jest w tym mistrzynią. Tu mała próba jej zdolności sprawdzonych...
"Z pomocą intensywnych dyplomatycznych starań Niemcy próbują zdusić w zarodku krwawe zamieszki w Kenii...Rozruchy mogą doprowadzić kraj do wojny domowej i tym samym zniweczyć trwającą dziesiątki lat niemiecką „pracę u podstaw” w Nairobi. Kenia jest jednym z najważniejszych punktów oparcia niemieckiej polityki w Afryce.
(oryginał) "Mit intensivem diplomatischem Druck sucht Berlin die blutigen Unruhen in Kenia zu ersticken. Die Ausschreitungen drohen das Land an den Rand eines Bürgerkriegs zu bringen und gefährden damit die jahrzehntelange deutsche Einflussarbeit in Nairobi. Kenia gehört zu den wichtigsten Stützpunkten der deutschen Afrikapolitik."
...w tłumaczeniu i tworzeniu plagiatu.
Oczywiście trzeba potem uważnie czyścić od komentarzy, które zwracają uwagę na łamanie praw autorskich i brak zaznaczenia, ze to nie własny tekst.
Gratulujemy za tyle bezczelności.


Komentarze
Pokaż komentarze (50)