Pani Joanna Mieszko-Wiorkiewicz w swoim blogu twierdzi:
"Dla pełniejszego obrazu przekonań pani Lobkowitz cytuję poniżej wypowiedź jej wysokości, którą podałam w moim artykule we wrocławskiej „Odrze” 9/2003 omawiającym temat wypędzeń i muzealnego pomysłu pani Steinbach. Otóż cztery i pół roku temu, 25 czerwca 2003 odbyła się w Berlinie zorganizowana przez Erykę Steinbach w berlińskim Friedrichstattkirche w centrum miasta konferencja pt. “Centrum przeciwko wypędzieniom”.(Ach, jak my kochamy "centra"!) Do udziału w niej jako ekspert-muzealnik i były attaché kulturalny polskiej ambasady zaproszona została także pani Nawojka Cieślińska-Lobkowitz. Oto, co wtedy m.inn. powiedziała: '(rzekomy cytatu)'"
Jest to troszkę jak w radio Eriwan: Owszem, tytuł tej konferencji (a raczej dyskusji) był 'Centrum przeciwko wypędzeniom'. ale nie tylko.. pełny tytuł głosił 'Jakiś centrum przeciwko wypędzeniom - narodowe wspomnienie albo europejskie przypomnienie?' (Ein Zentrum gegen Vertreibungen – Nationales Gedenken oder europäische Erinnerung?).
Owszem, Pani Steinbach brała udział, ale nie zorganizowała tego forum. Ta platformę zorganizowała Niemiecki Forum Wschodniej Europy.
Owszem, Pani Cieślińska-Lobkowicz rowniez brała udział i wypowiedziała się na tym forum. Ale nie wypowiadała się za centrum a la Steinbach, lecz zarzuciła jej ukryta próbę relatywizowania Auschwitzu. Zauważyła ona, ze już dziś zaskakująco często można usłyszeć, ze nie Niemcy ale jacyś Naziści wybudowali żydom Auschwitz, n.p. czytała tak na stronach internetowych Eryki Steinbach.
Twierdziła Pani Cieślińska-Lobkowicz rowniez, ze w sprawie centrum nie chodzi o jakiś 'palący się problem niemiecki', ale o pieniędzy i wpływy dla silnej lobby polityki wewnętrznej, ktora musi się przeforsować w Berlińskiej Republice.
Pani Nawojka Cieślińska-Lobkowicz zarzuca, ze wypędzenia Niemców zostały od inicjatorów tego centrum oderwane od prawdziwego historycznego kontekstu i przeniesione na ogólny poziom zbrodni przeciwko ludzkości. I tam - mówi ona - wypędzenie stoi na wysokim miejscu, nawet na najwyższym. Ironizuje ona dalej: Pisze tam (na stronach internetowych tego centrum) o 12-15 milionów wypędzonych, wiec o więcej niż dwa razy tyle co zginęło w Holocauście. No cóż - ostatnich wymordowano, ale jak często cytowane zdanie zgłasza 'wypędzenie to pól śmierci'.
Pani Joanna Mieszko-Wiorkiewicz wyrwała slow Pani Cieślińskiej-Lobkowicza z kontekstu ironii i zarzutów pod adresem Eryki Steinbach, zniekształcała i fałszowała, aby w końcu implikować całkiem odwrotne intensje Pani Cieślińskiej-Lobkowicza.


Komentarze
Pokaż komentarze (60)