Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych...Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą.
A co innego jest bicie dzieci, jeśli nie łamanie godności i nietykalności człowieka, nawet jeśli chodzi 'tylko' o ten przysłowiowy klaps?
Bicie dzieci to wyraz słabości. Kto bije nie potrafi inaczej wyrażać, o co mu chodzi. Własna złość zamienia się w przemoc. A dzieci ułatwiają takie odreagowanie się, ponieważ są słabsze od nas i bezbronne.
Bicie dzieci to wyraz bezradności, nawet jeśli wytłumaczą rodzice to tym, ze dzieci tak lepiej pamiętają swoje błędy.
Przez dyskusje na salonu zauważyłam, ze moje stanowisko - ze normalny człowiek uważa bicie dzieci za niestosowny środek wychowawczy - jest nieco naiwny.
Jednak Pani senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk twierdzi, ze:
na pewnym etapie rozwoju niektorych dzieci klaps pozostaje najlepszym rodzajem najwyższego wymiaru kary.
Oczywiscie uwzględniając:
co innego jest stosowne dla wrażliwej dziewczynki, co innego dla małego rozrabiaka.
Odróżniając
od stosownegopatologiczne znęcanie się nad dzieckiem
rodzicielskiego klapsa czy nawet pasa.
Jeśli takie cielesna kara jest niewinna i niepatologiczne, to dlaczego klaps i bicie pasem nie należą do stosownych norm towarzyskich wśród dorosłych?


Komentarze
Pokaż komentarze (50)