Co za nagłówek! Nie do wiary? Rzeczywiście nie do wiary. To by było nieprawdopodobne i warte kilka not dyplomatycznych Warszawy w Berlinie.
Tak myślałam, kiedy wczoraj czytałam:
Ludowcy chcą zmian w niemieckiej konstytucji
I dalej dowiedziałam się:
"Chodzi o artykuł 116. Według niego Niemcami są te osoby pochodzenia niemieckiego, które znalazły się na terytorium będącym w 1937 roku III Rzeszą. Te zapisy powinny zniknąć"
twierdzi poseł PSL Stanisław Żelichowski.
W artykule 116 Ustawy Zasadniczej, który budzi tyle kontrowersji pisze:
Niemcem w sensie tej Ustawy Zasadniczej z zastrzeżeniem innych regulacji prawnych jest ten, kto posiada niemiecką przynależność państwową lub jako uciekinier lub wypędzony niemieckiej narodowości lub jako ich współmałżonek lub potomek został przyjęty na obszarze Rzeszy Niemieckiej według stanu z dnia 31 grudnia 1937 roku.
Przeciw budzi z pewnością wypomnienie roku 1937. Wskutek drugiej wojny światowej Niemcy stracili terytoria, które przed rokiem 1939 należały do Niemiec, a dziś są polskie. Ale czy żądania i obawy są uzasadnione?
Po pierwsze pisze w tej ustawie, ze 'osoba', o której mówi poseł Żelichowski musi posiadać niemiecka narodowość. Obawy, ze każdy Polak na tych terytoriach stanie się dzięki temu artykułowi Niemcem są wiec niepotrzebne.
Po drugie jeśli - przeciwnie - osoby, których dotyczy ten artykuł, nie są Niemcami ponieważ jest to terytorium polski, to
DEKRET z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej, w którym pisze:
"Na cele reformy rolnej przeznaczone będą nieruchomości ziemskie: ... będące własnością obywateli Rzeszy Niemieckiej, nie-Polaków i obywateli polskich narodowości niemieckiej"
oraz
DEKRET z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, w którym pisze:
nie miałyby nikogo wywłaszczyć, a każde wywłaszczenie na tej podstawie jest nieważne.
Po trzeciej to rok 1937 jest data wyznaczona na konferencji poczdamskiej jako oficjalne granicy Niemieckiej Rzeszy przed terytorialnej ekspansji. Zapis taki w konstytucji niemieckiej wyklucza terytorialna przynależność etniczna podczas Anschluss i drugiej wojny światowej.
Po czwarte to zapis przynależności etnicznej poza terytorialnej przynależności państwowej w ustawach nie jest taki wyjątkowy. W USTAWIE z dnia 7 września 2007 r. o Karcie Polaka pisze najpierw:
..realizując postanowienia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie udzielania pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym,
wypełniając moralny obowiązek wobec Polaków na Wschodzie, którzy na skutek zmiennych losów naszej Ojczyzny utracili obywatelstwo polskie, spełniając oczekiwania tych, którzy polskimi obywatelami nigdy wcześniej nie byli, lecz ze względu na swoje poczucie tożsamości narodowej pragną uzyskać potwierdzenie
przynależności do Narodu Polskiego..
i później:
Karta Polaka może być przyznana wyłącznie osobie posiadającej w dniu złożenia wniosku o wydanie Karty Polaka obywatelstwo Republiki Armenii, Republiki Azerbejdżańskiej, Republiki Białoruś, Republiki Estońskiej, Gruzji, Republiki Kazachstanu, Republiki Kirgiskiej, Republiki Litewskiej, Republiki Łotewskiej, Republiki Mołdowy, Federacji Rosyjskiej, Republiki Tadżykistanu, Turkmenistanu, Ukrainy albo Republiki Uzbekistanu.
A może akurat milczenie strony niemieckiej przy takich prowokacjach jest zaproszeniem dla niektorych polityków profilować się na polskiej arenie politycznej na koszt Niemców i wykorzystać obawy przed Niemcami?


Komentarze
Pokaż komentarze (65)