Zapłodnienie in vitro powinno być dostępne jedynie dla małżeństw,
tak uważa poseł PO Jarosław Gowin. Jego uzasadnienie jest oczywistym nonsensem, nie potwierdzonym przez fakty:
Przytłaczająca większość patologii, łącznie z pedofilią, zdarza się w związkach nieformalnych
Ale czy jego wymaganie są takie wyjątkowe?
Dr Alina Krajewska, ekspert prawa bioetycznego z brytyjskiego uniwersytetu w Exeter na pytanie czy zna kraj, który ogranicza in vitro tylko do małżeństw, mówi:Nie znam takiego ustawodawstwa. Nawet Włochy dopuszczają tę metodę dla heteroseksualnych związków nieformalnych. Tylko w Irlandii są wytyczne ministerstwa zdrowia z 1987 r. zalecające lekarzom stosowanie in vitro jedynie w przypadku małżeństw.
Jednak daleko nie trzeba szukać. W Niemczech zapłodnienie 'in vitro' jest tylko dopuszczalne z:
komórkami jajowymi kobiety, która ma zajść w ciążę i ze sperma małżonka. Zastosowanie tej metody w związkach pozamałżeńskich jest tylko dopuszczalne po poradzie komisji w Izbie Lekarskiej. Zastosowanie tej metody u samotnych kobiet lub związków homoseksualnych jest niedopuszczalne.
Niemiecka kasa chorych refunduje tylko 50% kosztów sztucznego zapłodnienia, i tu tez wspiera tylko trzy próby. Potem lekarzy polecają jakąś klinikę reprodukcyjna w Polsce. W Polsce, tak twierdzą, jest taniej i bezpiecznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)