Pociąg Pamięci - to ruchoma wystawa o niemieckiej deportacji europejskich żydów do zagłady w Auschwitz podczas II wojny światowej. Jednym z głównych bezpośrednich sprawców były wtedy niemieckie koleje państwowe Deutsche Reichsbahn, które zorganizowały transport do celu. Dzisiaj następcą jest grupa niemieckich firm kolejowych Deutsche Bahn AG, która powstała z zachodnioniemieckiej Bundesbahn i wschodnioniemieckiej Reichsbahn.
Ta spółka akcyjna udowodni nam, ze nawet dziś można świetnie zarabiać na Auschwitz:
- Każda godzina postoju na dworcu kosztuje miedzy 22 i 45 euro.
- Każdy kilometr jazdy kosztuje 3,50 euro.
- Postój w nocy kosztuje organizatorom 5 euro za każdą godzinę.
- Za udostępnienia prądu (bez ceny zużycia) trzeba zapłacić 225 do 945 euro za wtyczkę.
Według organizatorów wystawy Deutsche Bahn AG żąda w sumie 70000 do 100000 euro opłatę. Sam pobyt na kilku berlińskich dworcach kosztuje 5000 do 10000 euro. Berlińskie dworce - to oznacza bez Dworca Głównego, ponieważ Deutsche Bahn AG nie daje zezwolenia postoju na tej stacji!
Ale to nic nowego. Już w roku 2006 szef Deutsche Bahn AG Hartmut Mehdorn odmówił pokaz francuskiej wystawy małżonków Klarsfeldow11.000 dzieci. Reichsbahnem w śmierć na niemieckich dworcach.
Dla przypomnienia:
- Za każdego deportowanego żyda Reichsbahn otrzymał na każdy kilometr jazdy 4 Reichspfennigi.
- Dzieci miedzy 4 a 10 lat płaciły polowe.
- Jeśli w pociągu ilość 'pasażerów' przekraczała 400 osób, Reichsbahn dal 50-procentowy rabat.
Większość szefowych organizatorów deportacji pracowali po wojnie dalej w Bundesbahn. Referent rozkładu jazdy obszaru Krakowa - do którego należał Auschwitz - Erich Richter zaawansował po wojnie do wyższego radnego Bundesbahnu.
Pociąg Pamięci jest projektem niemieckich inicjatyw obywatelskich finansowanym z datków.


Komentarze
Pokaż komentarze (101)