My Niemcy mamy wiele powodów lubić Bogdana Musiała: wybrał on Niemców na swój azyl polityczny, decydował on się na niemieckie obywatelstwo rezygnując jednocześnie z polskiego i opublikował on w końcu wiele ciekawych rozpraw po niemiecku dla niemieckiej publiczności. Ale lubimy Bogdana Musiała rowniez z tych powodów:
W roku 1995 wystawa Zbrodnie Wehrmachtu 1941-1944 została otwarta. Ta wystawa chciała wykazać, ze Wehrmacht podczas drugiej wojny światowej odpowiedział za systematyczną zagładę cywilów. Od początku była kontrowersyjna. W każdym mieście w Niemczech towarzyszyły jej wrzawy uliczne i zamachy z ultraprawicowych kręgów. W Monachium cala partia CSU zbojkotowała ten pokaz. Ale wszystko na nic. Wystawa cieszyła się wielkiej popularności w Niemczech i za granicą. Az pewnego dnia w roku 1999 Bogdan Musiał pisał, ze liczne zdjęcia nie pokazują zbrodni Wehrmachtu lecz NKWD. Zarzucił kierownictwu wystawy masowe fałszowanie. W roku 2000 wystawa została zamknięta. To, ze później międzynarodowa komisja historyków ustaliła, ze tylko 20 zdjęć pośród 1433 miało fałszywe lub nieprecyzyjne tytuły i ze nie doszło do żadnej manipulacji ze strony zarządu, już nie trafiło do opinii publicznej. Szczególnie w narodowych mediach blisko NPD do dziś Musiał jest chętnie cytowanym historykiem, który według nich oczyścił Wehrmacht z nieprawdziwych zarzutów. Do dziś milo go wspominają jako tego historyka, któremu udało się zamknąć haniebną wystawę.
Drugi prezent Bogdana Musiała dla niemieckiego narodu, to odgrzewanie tezy w swojej najnowszej książce Pole Bitwy Niemcy, ze Adolf Hitler i Niemcy prowadzili niemal wojnę prewencyjną. Wojna Hitlera była - według Musiała - wojną przeciwko jednej z najsilniejszych i najpotężniejszych armii inwazyjnej w historii świata, armii Stalina, i Niemcy zapobiegali rozpowszechnieniu systemu komunistycznego w europie i świecie siłami zbrojnymi.
Tym razem zachwyci się National-Zeitung:
Der polnische Geschichtswissenschaftler Dr. Bogdan Musial ist wahrheitsliebenden Deutschen ein ganz besonderer Begriff. War er es doch, der einst durch seine unwiderlegbaren Gegenbeweise maßgeblich die schändliche Anti-Wehrmacht-Ausstellung des Reemtsma stoppte und den bewältigungssüchtigen Milliardär auf ganzer Linie bloßstellte. Soeben ist nun ein neues Buch des mutigen Historikers erschienen. Und wieder wagt er sich an ein heißes Eisen. Es geht um die für die Geschichtsschreibung so wichtige Frage, ob Deutschland 1941 mit dem Angriff auf die Sowjetunion Stalin zuvorkam. Inwieweit verfolgte auch die 'friedliebende' Sowjetunion Angriffspläne? Musials Buch „Kampfplatz Deutschland. Stalins Kriegspläne gegen den Westen" gibt hierauf höchst aufschlussreiche Antworten.
Moze książka zawiera niepotrzebne twierdzenia, fałszywe konkluzje z cytowanych źródeł oraz przemilcza fakty jak twierdza ideologicznie i politycznie omamieni historycy. Ale, jak chwalą lubiący prawdę Niemcy, Dr. Bogdan Musiał nie pokazuje tchórzostwa przed faktami.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)