Oda Oda
160
BLOG

STASI i studenci z NRD w Polsce

Oda Oda Polityka Obserwuj notkę 24

Dzisiaj pisze Tomarz Szymborski w swoim blogu o agencie STASI Detlef Ruser, który jako IM 'Henryk' wyszpiegował polskie podziemie od roku 1981.

Jeden akapit wywołał we mnie nieprzyjemny deja-vu:

Ruser był wyjątkowo gorliwym donosicielem. Spotykał się z prowadzącym go oficerem Stasi nawet kilka razy dziennie. Sporządzał szczegółowe raporty, gromadził dla Stasi podziemne gazetki i dostarczał kasety wideo.

Studiowałam w drugiej połowie lat osiemdziesiątych w Polsce. Regularnie odwiedzali nas Panowie z Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego ('STASI').  Zażądali od nas dokładnie to, co zrobił Ruser:

  • Zbieranie ulotek Solidarności
  • Informacje o planowanych akcji wśród polskich studentów
  • Regularne wizyty w polskich kościołach w celach informacyjnych (tutaj zalecano nam aparat fotograficzny) 

Nigdy tego nie robiłam i ostrzegałam moich polskich przyjaciół, ze mogą wśród nas Niemców być chętni do współpracy. Później się dowiedziałam, ze kandydaci do SED ('Niemiecka Socjalistyczna Partia Jedności') otrzymali takie zlecenia partyjne jako warunek przyjęcia do partii. Skoro połowa mojego rocznika podczas studiów została członkami partii, można podejrzewać, ze właśnie oni spełnili swoje zadanie podobnie jak Ruser.

Oda
O mnie Oda

oda15@gazeta.pl Najlepszy blog: Die Teekanne Każdy może pisać w moim blogu. Jedynie argumenty ad personam będą osunięte. Taki argument zakłada, ze współ-dyskutantowi brakuje odpowiednia wiedza i dlatego jego wnioski są ogólnie nieważne postara się wykazać, ze wiarogodność współ-dyskutanta ma coś wspólnego z wiarogodnością używanych źródeł lub założeń postara się wykazać, ze ogólnie negatywnie przejęte właściwości współ-dyskutanta (pleć, zawód, przekonania, narodowość..) maja coś wspólnego z wiarogodnością lub prawdą jego argumentów Pewien blogowicz salonu w stosunku do mnie: Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC www.miroslawkraszewski.salon24.pl Najlepszy blog: Die Teekanne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka